RYBY – jeść czy nie jeść?


W 1995 roku Szwedzki Urząd ds. Żywności zalecił, aby kobiety w ciąży całkowicie wyeliminowały ze swojej diety bałtyckie śledzie i łososie.

Raport z zakrojonego na szeroką skalę brytyjskiego badania ALSPAC dowodzi, że ograniczenie spożywania ryb i owoców morza przez ciężarne kobiety może ujemnie wpływać na przyszłe potomstwo.
Eric Rimm, dietetyk z Uniwersytetu Harwarda twierdzi, że jedzenie ryb i owoców morza w czasie ciąży przynosi więcej pożytku niż zagrożeń.

Skażone ryby?
Ryby morskie są skażone związkami chemicznymi produkowanymi przez przemysł z czego najgroźniejsze to :
- PCB, toksyczny związek wykorzystywanego do produkcji kondensatorów. Związek ten, jak wykazały badania, może wywoływać raka, zaburzać pracę mózgu, serca, nerek, układu odpornościowego i rozrodczego.
- kadm, arsen, ołów
- pestycydy
- rtęć – uszkadza przede wszystkim ośrodkowy układ nerwowy. Szczególnie wrażliwy na jej toksyczne działanie jest rozwijający się płód, a także małe dzieci.

Morski Instytut Rybacki stwierdził, że w 10 proc. przebadanych próbek pochodzących z ryb złowionych w polskiej strefie połowowej poziom trujących dioksyn przekraczał unijne normy. Z tego powodu skażone ryby bałtyckie poławiane przez Szwecję i Finlandię nie mogą być sprzedawane na rynki Unii Europejskiej.

W ostatnich latach drastycznie spadła zdolność rozrodcza u foki szarej i obrączkowanej. Podobnie zaburzenia płodności wykazują takie gatunki jak: łosoś atlantycki, troć wędrowna czy dorsz. Wiele z tych organizmów cierpi na skutek zmian nowotworowych i osłabienia układu odpornościowego. Jest to wynikiem m.in. zatrucia Bałtyku związkami niemonitorowanymi, dla których poziomy skażenia nie zostały jeszcze określone. Pomimo że chemikalia te mają właściwości bardzo podobne do toksycznego PCB, zgodnie z obowiązującymi przepisami ich zawartość w rybach nie jest monitorowana.

Od czego zależy ilość szkodliwych substancji w zjadanej przez nas rybie?
- od gatunku ryby. Jak podaje Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności EFSA najwięcej szkodliwych związków zawierają ryby drapieżne. Należą do nich m.in. rekin, miecznik, marlin, tuńczyk, halibut, szczupak, w których zawartość np. rtęci sięga często rzędu 1 mg/kg.
- od wieku ryby. Im ryba jest starsza, tym większe prawdopodobieństwo, że jest zanieczyszczona.
- od obszaru geograficznego, z którego pochodzą.

Ryby z czystych wód oceanicznych zawierają mniejsze ilości toksycznych substancji. Morze Bałtyckie jest ekosystemem bardzo podatnym na skażenia. Zachodzi w nim bardzo mała wymiana wody, ponieważ Bałtyk jest połączony z Oceanem Atlantyckim tylko przez wąskie cieśniny. Oznacza to, że ta sama woda pozostaje w naszym morzu przez 25-30 lat, wraz ze wszystkimi zawartymi w niej zanieczyszczeniami. Dodatkowo sytuację pogarsza fakt, że Bałtyk jest morzem zimnym, co powoduje, że biodegradacja chemikaliów zachodzi w nim znacznie dłużej niż w cieplejszym środowisku. Dlatego też stężenia szkodliwych substancji są w nim znacznie większe niż w innych wodach świata.

Dietetycy zalecają jedzenie ryb.
Są one dobrym źródłem pełnowartościowego białka oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, a także wielu witamin, szczególnie z grupy A, D i E, składników mineralnych (potas, wapń, fosfor) i mikroelementów (żelazo, kobalt, mangan, miedź, cynk jod, fluor). Należy jednak wybierać odpowiednie gatunki ryb z czystych wód, raczej gatunki roślinożerne niż drapieżniki. Trzeba unikać ryb smażonych na rzadko zmienianym oleju (w restauracjach o niepewnej renomie), które zawierają dużo szkodliwych kwasów tłuszczowych trans.

Polecamy:

Podobne newsy:

  1. Jedz ryby nie tylko w święta!
  2. „Odporność z ryby”
  3. Jak jeść aby dłużej cieszyć się życiem?
  4. Białaczka – sprawdź, czy nie weszła Ci w krew
  5. Co warto jeść zimą?
Tags:  

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.