|
|
Kuchnia
|
Informacje -
Kuchnia
|
Jesteśmy tym, co jemy. A ponieważ w dzisiejszych czasach nieustannie się spieszymy i chcemy jak najszybciej zaspokoić głód, nie bardzo przywiązujemy wagę do tego, czym napełniamy żołądek i dlatego równie szybko tyjemy. Otyłość stała się jedną z najgroźniejszych plag nękających społeczeństwa wysokorozwinięte i została uznana za chorobę. Nadwaga lub otyłość dotyka nie tylko dorosłych, ale także dzieci.
Już nawet niewielka nadwaga może być powodem wielu dolegliwości, np. schorzeń kręgosłupa i układu krążenia, cukrzycy. Przyczyną otyłości mogą być odziedziczone geny, ale także hormony. Jednak najczęściej tyjemy dlatego, że źle się odżywiamy. Wiele osób próbuje jedzeniem zagłuszyć stres. Łatwo wtedy stracić kontrolę nad tym, ile i co się je. Kiedy jesteśmy w psychicznym dołku, zazwyczaj zjadamy coś słodkiego i w efekcie w krótkim czasie przybywa nam kilogramów. Jemy za dużo i za szybko. Często z powodu stresu, ale też z nudów i ze zwykłego łakomstwa. Najczęściej odżywiamy się za tłusto, jemy za dużo tłuszczu zwierzęcego, i za słodko. Najgorszym pomysłem na zaspokojenie głodu jest zjedzenie czegoś słodkiego. Chwilę później głód się nasila. Z kolei tłuszcze, mimo że są niezbędnym składnikiem naszej diety, specjaliści w dziedzinie żywienia przestrzegają przed nadmiernym ich spożywaniem. Zalecają, abyśmy 30 procent energii czerpali z tłuszczów. Przy czym tylko najwyżej 10 procent kalorii może pochodzić z tłuszczów nasyconych (zwierzęcych, np. smalcu, masła, mięsa, wędlin). Natomiast 20 procent energii powinny nam dostarczać jedno - i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które znajdują się w olejach roślinnych i margarynie beztransowej. Tymczasem w naszej diecie 38% kalorii pochodzi z tłuszczów nasyconych, a przecież tak łatwo można je zastąpić tłuszczami nienasyconymi, choćby olejami i wysokiej jakości margaryną.
Jak walczyć z otyłością?
Wydaje się, że Polacy mają coraz lepszy dostęp do niezbędnych informacji i coraz więcej wiedzą na temat zdrowego odżywiania się. Niestety, ta wiedza często nie przekłada się na rzeczywiste zachowania. Dlatego potrzebne są także praktyczne wskazówki dotyczące prawidłowego żywienia. Rama zaprosiła grono ekspertów do stworzenia takich zaleceń ujętych w ?Praktycznym poradniku Ramy?. Powołano Forum w składzie: dr inż. Anna Stolarczyk, specjalista ds. żywienia w Centrum Zdrowia Dziecka, dr Ewa Woydyłło, psycholog, mgr inż. Edyta Gulińska, specjalista żywienia SGGW, Danuta Kozakiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie, Jadwiga Przybyłowska, specjalista żywienia z firmy Unilever.
Opinie członków Forum ekspertów Ramy:
dr inż. Anna Stolarczyk, specjalista ds. żywienia w Centrum Zdrowia Dziecka
Wskutek nieprawidłowego odżywiania wiele dzieci ma nadwagę albo jest niedożywionych. Najczęstszym błędem jest nieprzestrzeganie liczby posiłków. Dzieci nie dostają do szkoły drugiego śniadania, ale bardzo często pieniądze, żeby kupiły sobie coś w szkolnym sklepiku. Na ogół nie ma w nim zdrowych kanapek. Zazwyczaj dzieci kupują więc słodkie batoniki albo słone i tłuste chipsy. Dzieci jedzą za dużo tłuszczów nasyconych, czyli zwierzęcych, a za mało tłuszczów roślinnych. Trzeba pamiętać, że nawet w chudej szynce czy kotlecie schabowym jest ukryty tłuszcz. Dziecko w wieku szkolnym może obejść się bez masła (tłuszcz zwierzęcy), ale w jego diecie powinny być oleje roślinne, oliwa i margaryna bez tłuszczów trans.
dr Ewa Woydyłło, psycholog
Rodzice już niemowlę przyzwyczajają do słodkiego smaku, podając mu do picia słodzone herbatki zamiast wody. A kiedy dziecko spotyka jakaś przykrość, na pocieszenie dają słodycze. Pozwalają też dzieciom na oglądanie godzinami telewizji i pogryzanie słodyczy albo chipsów, które popijają słodkimi sokami, gazowanymi słodzonymi napojami. Takie spędzanie czasu na podjadaniu i w bezruchu prowadzi do otyłości i wiążących się z nią przykrych konsekwencji zdrowotnych. Dziecko otyłe odstaje od grupy rówieśniczej. Nie jest akceptowane nie tylko ze względu na wygląd, ale również mniejszą sprawność. Takie dzieci spotykają się również z brakiem akceptacji ze strony nauczycieli. Na przykład do zawodów sportowych i różnych funkcji reprezentacyjnych wybierani są uczniowie bardziej sprawni i lepiej się prezentujący. Dziecko otyłe zaczyna więc uważać się za gorsze i traci wiarę w siebie. To z kolei prowadzi do zaburzeń na tle odżywiania ? do anoreksji i bulimii.
Danuta Kozakiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie
Niektóre dzieci przed wyjściem z domu nic nie jedzą. Wiele z nich nie przynosi też do szkoły drugiego śniadania. Zjadanie w szkole kanapek przygotowanych przez rodziców stało się niemodne. Dzieci najczęściej dostają pieniądze, żeby mogły sobie kupić coś w szkolnym sklepiku. Dlatego należy przede wszystkim przekonać rodziców do potrzeby przyrządzania dzieciom zdrowych kanapek. Z kolei szkoła powinna stworzyć odpowiednie warunki, aby uczniowie mogli na dużej przerwie w estetycznych warunkach i miłej atmosferze zjeść przygotowane przez rodziców drugie śniadanie. Trzeba też zadbać, aby w szkolnym sklepiku sprzedawano zdrowe produkty. Ponadto w szkole nie powinno być automatów, w których uczniowie kupują słodkie i tuczące napoje oraz batony. Szkoła powinna upowszechniać zdrowy styl życia, nie może więc akceptować działań, które nie służą zdrowiu dzieci. Dlatego na potrzeby szkoły i rodziców opracowaliśmy program szkoły prozdrowotnej. Biorą w nim udział uczniowie, pracownicy szkoły oraz rodzice. Program jest realizowany w klasach 0-V . Jego celem jest nauczenie dzieci zasad zdrowego stylu życia.
 |
|
|