|
Medycyna -
Farmacja
|
Unia Farmaceutów – Właścicieli Aptek postuluje utworzenie oficjalnego cennika leków, który przedstawiałby konkretną odpłatność za poszczególne preparaty. Takie rozwiązanie przyniesie korzyść pacjentom, którzy będą posiadali aktualną informację o możliwości zakupu tańszych odpowiedników drogich leków.
Warszawa, dnia 17 stycznia 2006 – Według obowiązującego prawa aptekarz jest zobowiązany zaproponować pacjentowi tańszy odpowiednik leku przepisanego przez lekarza na recepcie. Takie rozwiązanie jest całkowicie zrozumiałe, ponieważ wielu pacjentów nie stać na zakup akurat tych preparatów, które zalecił lekarz. Lekarz nie ma wiedzy i nie może ocenić, czy danego pacjenta stać będzie na realizację recepty, którą przepisuje. Coraz częściej pacjenci, świadomi swoich praw dzięki licznym publikacjom prasowym, sami pytają w aptekach o tańsze odpowiedniki leków.
Niestety czasami pojawia się problem, ponieważ aptekarz nie może zaproponować pacjentowi tańszego odpowiednika. Dzieje się tak wtedy, gdy na recepcie widnieje zastrzeżenie lekarza "Nie zamieniać". "W takiej sytuacji aptekarze są bezradni – nie mogą wydać tańszego leku, nawet jeśli pacjenta nie stać na wykupienie leku przepisanego na recepcie. Pacjenci mogą z powrotem zwrócić się do tego samego lekarza, który może zgodzić się lub odmówić przepisania innego leku. Kilka razy mi samej zdarzyło się rozmawiać z lekarzem, który bez powodu odmawiał zamiany drogiego leku na tańszy odpowiednik" – mówi Justyna Pujdak-Osik, Prezes Unii Farmaceutów – Właścicieli Aptek.
Lekarze mają oczywiste prawo do świadomej decyzji o kierunku farmakoterapii, ponieważ to na nich spoczywa odpowiedzialność za tę terapię, a także zdrowie pacjenta. Często lekarze nie zdają sobie sprawy, ile tak naprawdę pacjent zapłaci za dany lek w aptece: za niektóre leki z listy ryczałtowej pacjent musi zapłacić aż 100% ceny, bo istniejący tzw. limit jest za niski. Jednak w niektórych przypadkach o wyborze leku przez lekarza decyduje jego swoista "lojalność" wobec konkretnych preparatów konkretnych firm. Konsekwencje takiej sytuacji ponoszą pacjenci. Najniebezpieczniejsza jest sytuacja, gdy ci chorzy, których nie stać na zakup drogiego specyfiku, rezygnują z przepisanej kuracji.
"Uważamy, że najlepszym rozwiązaniem, które wymazałoby wszelkie niejasności i niedopowiedzenia, byłoby stworzenie oficjalnego, aktualizowanego co trzy miesiące informatora o lekach, który zawierałby informacje o wszystkich lekach i konkretnych odpłatnościach. Pacjenci byliby świadomi ile muszą zapłacić za leki, natomiast lekarze mieliby pełną jasność co do tego, jakie koszty muszą ponieść pacjenci i jakie są najlepsze rozwiązania alternatywne" – mówi Justyna Pujdak-Osik.
Unia Farmaceutów – Właścicieli Aptek została zarejestrowana 27 sierpnia 2003 r. Podstawowym celem związku farmaceutów jest ochrona praw i reprezentowanie interesów polskich aptekarzy. Unia zamierza budować wizerunek aptekarza jako zawodu zaufania publicznego oraz informować i edukować społeczeństwo na temat ważnej roli społecznej aptek. Obecnie członkostwo w związku deklaruje około 200 właścicieli aptek. Unia działa na podstawie ustawy o organizacjach pracodawców i od 23 września 2003 r. jest członkiem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Prezesem zarządu jest obecnie mgr farm. Justyna Pujdak-Osik, przewodnicząca komisji koncesyjnej Warszawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.
 |