Jak rozpoznać udar mózgu?
Zdrowie - Choroby
Co to jest udar mózgu?

W Polsce w ciągu roku doznaje udaru mózgu około 70 000 ludzi, są to dane jedynie szacunkowe, gdyż wciąż brakuje dokładnego rejestru wszystkich przypadków. Odległe rokowanie dla większości z nich jest niepomyślne, co oznacza zgon z powodu udaru lub znaczny stopień niepełnosprawności. Prawdopodobnie około 400 000 ludzi w Polsce żyje z trwałymi następstwami udarów mózgu.

Udar mózgu jest trzecią co do częstości przyczyną umieralności oraz główną przyczyną trwałej niesprawności u dorosłych ludzi w naszym kraju. Wyróżnia się dwa rodzaje udaru mózgu: niedokrwienny oraz krwotoczny. Udary niedokrwienne stanowią około 80% wszystkich udarów mózgu, a udary krwotoczne odpowiednio 20%. Udar niedokrwienny wywołany jest brakiem przepływu krwi w naczyniu mózgowym i następowym uszkodzeniem mózgu w mechanizmie niedotlenienia, braku dostawy glukozy i niemożności usuwania produktów przemiany materii (powstaje zawał mózgu). Do zamknięcia tętnicy wewnątrzmózgowej dochodzi w wyniku umiejscowienia się w jej świetle skrzepliny pochodzącej z serca lub ze zwężonych przez proces miażdżycowy dużych tętnic domózgowych. Ponadto w przypadku zmienionych chorobowo małych tętnic może również dojść do ich zamknięcia. Pęknięcie zmienionego miażdżycowo naczynia mózgowego prowadzi do wynaczynienia krwi bezpośrednio do mózgu i powstania krwiaka śródmózgowego (jest to udar krwotoczny, czyli wylew krwi do mózgu), który rozpiera i uciska mózg prowadząc do wystąpienia objawów neurologicznych. Odcinkowo poszerzona tętnica mózgowa (tzw. tętniak) może pęknąć w przestrzeni między oponami otaczającymi mózg, powodując wystąpienie krwotoku podpajęczynówkowego.


Jak uniknąć udaru mózgu?

Przyczyny udaru mózgu i zawału serca są podobne. Polegają one na zmianach miażdżyco-zakrzepowych w naczyniach krwionośnych. Zmiany te są częściej spotykane u osób z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą i hiperlipidemią, a także u osób palących papierosy, otyłych oraz u osób w podeszłym wieku. Nie wszystkie z tych czynników zwiększają w równym stopniu ryzyko wystąpienia udaru mózgu. Jedynie podeszły wiek, nadciśnienie tętnicze i palenie papierosów są niezależnymi czynnikami ryzyka udaru mózgu. W profilaktyce udarów największe korzyści przynosi zatem leczenie nadciśnienia tętniczego oraz całkowite zaprzestanie palenia papierosów.


Jakie są objawy udaru mózgu?

Najczęstszymi objawami neurologicznymi u chorych z ostrym udarem mózgu są:

Drętwienie twarzy oraz kończyn, a szczególnie uczucie znieczulenia całej połowy ciała
Osłabienie siły mięśniowej kończyn, a szczególnie paraliż całej połowy ciała
Wykrzywienie ust
Zaburzenia świadomości
Trudności w mówieniu lub rozumieniu mowy
Zaburzenia widzenia jedno-lub obuoczne
Zaburzenia chodzenia, zawroty głowy, zaburzenia koordynacji ruchów
Silny ból głowy, nudności i wymioty
Upadek i utrata przytomności
Jak leczyć udar mózgu?

Wystąpienie wyżej wymienionych objawów, szczególnie jeśli pojawiają się one nagle, należy zawsze traktować bardzo poważnie. W każdym przypadku wystąpienia tych objawów należy  pilnie wezwać pogotowie ratunkowe. Chory powinien być jak najszybciej przewieziony do specjalistycznego szpitala, który posiada oddział neurologiczny i neurochirurgiczny, oraz pełni 24-godzinny dyżur udarowy. Jeśli przed przyjazdem pogotowia ratunkowego wystąpi zatrzymanie oddechu i / lub krążenia należy dostępnymi metodami prowadzić akcję reanimacyjną według zasady ABC udzielania pierwszej pomocy. Bardzo ważne jest aby  chory został przyjęty do szpitala przed upływem 3 godzin, ze względu na możliwość leczenia trombolitycznego, które jest skuteczne pod warunkiem wczesnego zastosowania. U pacjentów, którzy przeżyli pierwszy udar mózgu wciąż istnieje duże ryzyko ponownego udaru (może przekraczać nawet 10% w ciągu pierwszego roku). Stad też konieczność prowadzenia wtórnej prewencji udarów, w zależności od ich etiologii. Na szczęście istnieje kilka skutecznych metod leczenia, zmniejszających ryzyko ponownego zachorowania na udar: leczenie przeciwkrzepliwe (acenokumarol), leczenie przeciwpłytkowe (aspiryna, dipirydamol, klopidogrel), oraz leczenie chirurgiczne zwężenia tętnicy szyjnej (endarterektomia i angioplastyka).

Opracował:
Prof. Hubert Kwieciński
Członek Rady Programowej POLKARD

Program "Pamiętaj o Sercu" jest programem edukacji zdrowotnej i ma na celu dotarcie do możliwie najszerszych kręgów społeczeństwa z wiedzą o przyczynach powstawania i możliwościach zapobiegania chorobom układu sercowo-naczyniowego poprzez odpowiednią profilaktykę.
Koordynatorzy Programu "Pamiętaj o Sercu", w ramach prowadzonych w jego ramach działań, przekonują, że wystarczą często niewielkie modyfikacje w naszym trybie życia, aby znacząco zmniejszyć zagrożenie chorobami serca. Na wiele czynników, od których zależy zdrowie naszego serca mamy lub możemy mieć wpływ, a profilaktyka chorób układu sercowo-naczyniowego, choć wymaga wprowadzenia zmian w naszych przyzwyczajeniach, nie musi się wiązać z rezygnacją z radości życia.

Program "Pamiętaj o Sercu" jest finansowany ze środków Ministerstwa Zdrowia, a prowadzony pod merytorycznym patronatem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Instytutu Kardiologii.

Zachęcamy także do odwiedzenia strony internetowej Programu: www.pamietajosercu.pl.

Więcej informacji:
Koordynatorzy Programu "Pamiętaj o Sercu", za pośrednictwem agencji Headlines: Joanna Kowalczuk, tel. 22/ 816 92 86, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , Joanna Czyżewska, tel. 22/ 816 92 86, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.  

- Koordynator Programu "Pamiętaj o Sercu": prof. dr hab. med. Wojciech Drygas z Instytutu Kardiologii w Warszawie, Dyrektor Programu CINDI Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce
- Zastępca koordynatora: prof. dr hab. med. Adam Torbicki, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego
- Zastępca koordynatora: Prof. dr hab. med. Grzegorz Opolski, Konsultant Krajowy w dziedzinie kardiologii i Przewodniczący Programu Polkard 2003-2005.
- Członek zespołu koordynacyjnego: dr n. hum. Zofia Słońska z Instytutu Kardiologii w Warszawie, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia
Komentarze (63)Add Comment
dziadek
Napisane przez pati, 02 kwietnia, 2007
Bardzo mądra wypowiedź na temat tej choroby przynajmniej teraz wiem z czego mój dziadek zachorował i co mu grozi
zawał‚ mózgu
Napisane przez elka, 06 kwietnia, 2007
Na nic te mądre wypowiedzi. Moja mama nie palila, ale miala odpowiedni wiek 86 lat}I dostała zawal mozgu. nie ma gorszej choroby w tym wieku. Wszyscy spisuja taka osobe na straty, leczenie i rehabilitacja zadna!!!!!! Tylko czekac na szybka smierc. Ochrona zycia "giertychowska" niech sie zainteresuje staruszkami, ktorzy w szpitalach i przychodniach sa traktowani jak smieci. Moge dac konkretnew przyklady, ale narazie to ratujke zycie i godnosc matki, ale nie zrezygnuje z walki o godnosc czlowieka, i dam kiedys znak. A maoze nawet zaangazuje sie w walke o prawa ludzi starszych, bo to co aktualnie isnieje to jest poprostu "zgroza".
Potwierdzam wszystko to co napisala elka.
Napisane przez elzbieta, 06 maja, 2007
Moja mama tez ma 86 lat i dostala udar mózgu. W szpitalu traktuje sie starych ludzi jak niepotrzebne "rzeczy". Najwazniejsze, zeby nie umarl w szpitalu. Pomijam inne niuanse, ale w Polsce opieka nad starymi ludzmi w szpitalach, jest ponizej poziomu najprymitywniejszych ludzi. Ja tez walcze o zycie matki, ale w domu i przy pomocy prywatnej sluzby zdrowia (pielegniarka i lekarz) Nie wiem na jak dlugo wystarczy mi pieniedzy, ale to co sie dzieje w polskiej , panstwowej sluzbie zdrowia, to jest cos co zasluguje na potepienie. No ale to zrozumieja tylko ci, ktorych to bezposrednio dotknelo. Znieczulica i jeszcze raz znieczulica. Brak poszanowania starego czlowieka. Ale trzeba pamietac o tym, ze prawdopodobnie kazdy z nas kiedys BEDZIE STARY
Obie macie rację
Napisane przez Jola, 07 maja, 2007
Mój ojciec miał operację tętniaka, po miesiącu udar - trzy szpitale - żadnego, o którym można powiedzieć tylko dobre rzeczy - lekarze, pielęgniarki - armia ludzi często nieprzychylnych, mających pretensje o niskie płace, nie rozumiejących cierpienia, nie okazujących żadnego szacunku dla człowieka.... szkoda słów...
moja babcia miala udar mozgu
Napisane przez ania, 07 maja, 2007
Moja babcia miala udar mozgu,stracila przytomnosc po jeddnym dniu sie obudzila,nawet nie wiem na co dalej sie przygotowac,to stalo sie w niedziele.Nie wiem czego oczekiwac?Czy ci ludzie maja normalna swiadomosc?Jeszcze jej nie widzialam.Jestem zalamana,prosze niech sie ktos odezwie i napisze jak to jest?Wiem tylko tyle ,ze miala wylew wewnetrzny.
...
Napisane przez ania, 07 maja, 2007
Moja babcia miala wylew krwi do mozgu dwa dni temu,jeszcze jej nie widzialam,jestem zalamana,nie wiem czego sie spodziewac.Czy ci ludzie maja normalna swiadomosc?Co sie z nimi dzieje,czy w kazdym przypadku jest paraliz?Bardzo prosze o odpowiedz ludzie ktorzy maja z tym kontakt!Jestem zalamana!
...
Napisane przez Paulina, 09 maja, 2007
Aniu Co chcesz wiedzieć??
...
Napisane przez ania, 09 maja, 2007
Dzieki ze wogole sie ktos odezewal.z babcia bylo lepiej,obudzila sie rozumiala wszystko co do niej sie mowi.Teraz ma podane leki gdyz nie chca jej operowac i po tych lekach znow spi.Pani doktor powiedziala ze to bedzie decydujace teraz jak zareaguje na te leki!Moze ktos slyszal o leczeniu udaru lekami,a nie operacyjnie!Nie wiem jestem dalej zalamana!Prosze napiszcie swoje doswiadczenia!
udar
Napisane przez aska, 02 lipca, 2007
mam ojca w wieku 62 lata mial wczoraj niedziela udar
udar mozgu
Napisane przez adam, 18 września, 2007
moj ojciec takze mial pare dni temu udar i jest 3-ci dzien wspiaczce prawdo podobnie stracil wzrok i bedzie po czesci sparalizowany....ma 63 lata i byl operowany na serce pare lat temu,chcial bym wiedziec czy z czasem jest mozliwe przywrocenie mu sprawnosci i wzroku czy jest to w jakims stopniu uleczalne ....czy moj tata zobaczy jeszcze mnie i rodzine....
zawal mozgu
Napisane przez krzys, 19 września, 2007
co najgorsze moj tata dostal zawalu mozgu i niedostaje lekarstw bo nie ma w aptece szpitalnej
ale 50m od szpitala jest apteka i są,tylko nie mozna kupic bez recepty, a lekarz nie moze wypisac, to sa jaja czlowiek umiera a lekarstwo wzasiegu reki.te przepisy sa G.... warte.
....
Napisane przez kaska, 09 października, 2007
Do Adama Adamie moja mama miala miesiac temu 2 udary drugi byl grozniejszy stracila wladze w prawej czesci ciala i mowe...po paru dniach wrocila wladzaruchowa ale mowa w dalszym ciagu jest niezrozumiala...ale nie martw sie o swojego ojca wyjdzie z tego zobaczysz jeszcze zobaczy ciebie i rodzine znam gorsze przypadki udarow mozgu i uszie z tego wychodza ...jesli chcesz cos wiecej wiedziec to zapraaszam moj adres kaska775@gazeta.pl trzymaj sie bedzie dobrze...pozdrawiam
Mółj tato umarł‚ z powodu udaru...
Napisane przez Krystyna, 11 października, 2007
Leżał na kardiologii z powodu migotania przedsionków...tracił równowagę,przewracał sie,miał potłuczoną głowę i zrobiono nawet bad.tomograf.głowy i lekarze nie "wpadli" na to ,że już do mózgu nie dochodzi krew.Serce podobno było już uspokojone.Zabrałam(został wypisany} tatę w stanie gorszym niż przywiozłam. Za 4 dni tato już był sparaliżowany,pogotowie przyjechało natychmiast i zawieziono tatę na oddz.R,tam mieli Go ratować, ale trzymali bez pomocy żadnej ok.3godz.Po mojej interw. na oddz.neurolog.zajęli się tatą - niestety było już tak źle, że po paru dniach zmarł.Boże ,jak poczytałam o udarze to tato miał klasyczne objawy,dziś ja bym je rozpoznała a nie widzieli tego lekarze.U kogo my się leczymy?!
Co bedzie dalej???
Napisane przez Daria, 07 listopada, 2007
Moja babcia dwa tygodnie temu trafiła do szpitala bo bardzo źle sie czuła, miała duszności i nie mogła mówić. Lekarze stwierdzili krwiaka na mózgu po stronie prawej. Jedno szczescie, ze moja babcia mieszka w niemczech, z schwedt przewieźli ja helikopterem do Berlina do szpitala "unfallkrankenhaus" na operacje głowy. Musze przyznać ze byłam bardzo zaskoczona pozytywnie szpitalem, podejściem do człowieka. Moja babcia ma 63 lata a dla niemców to jest bardzo młody wiek.
Po operacji przez tydzien była w śpiączce farmakologicznej. Zaczeli ja stopniowo wybudzać, ale niestety organizm babci zareagował bardzo nerwowo. Jak przyjechalam do niej lekarze własnie jak zabierali na następna operacje, powiedzieli ze jest słaby dopływ krwi do mózgu:(
Od 2 operacji mija tydzień, w poniedziałem ten dzwoniłam i pielegniarka powiedziała mi, ze po wynikach, po oddychaniu, ciśnieniu widać ze organizm reaguje pozytywnie na wybudzanie.
A dzisiaj SZOKK!!!!!!!!!
Moja kuzynka zadzwoniła do szpitala zapytać sie jak czuje sie babcia....i wiecie co lekarz powiedzial??
Ze to był wylew do mózgu bardzo rozległy i ze musieli usunąć kawałek mózgu...ze druga operacja nie była spowodowana tym ze zły byl dopływ krwi do mózgu, ale dlatego ze zrobil sie wodniak?!!
Powiedzieli dzisiaj ze daja 10 % na to ze sie wybudzi...a jak sie wybudzi to juz nie bedzie ta sama osoba.
Niech ktos mi powiem...dlaczego mówili rózne rzeczy...i dopiero po 2 tygodniach jezdzenia do babci, dzisiaj dowiedziałam sie co to jest naprawde.
Czy naprawde az tak małe szanse maja ludzie po wylewach?
Czy tacy ludzie, którzy są w śpiączce farmakologicznej słyszą co sie do nich mówi???

Proszę niech ktoś ci doradzi co myślec...mój e-mail: medelia@o2.pl
udar
Napisane przez natalia, 09 listopada, 2007
moja babcia w srode miala udar lezy w szpitalu nieprzytomna zyje nadzieja ze wroci do nas babcia ma 79 lat i zastawke serca bardzo sie o ia martwie bylam w szpitalu ale zadnego kontaktu porusz tylko lewa naga i lewa reka lekarz mowi ze pierwsze 3 doby zadecyduja dzis minela 2 jak zyc z taka tragedia co powiedziec dziadkowi ktory jest tez powaznie chory dlaczego dobrzy ludzie sa tak krzywdzeni przez los a bandyci chodza po tym swiecie prosze boga o zdrowie dla babci i sile i moc dla calej naszej rodziny a zwlaszcza dla dziadka abysmy to wszystko przetrwali prosze o kontakt z osobami ktorycz spotkalo to samo nata46@wp.pl
111
Napisane przez MAJA, 03 grudnia, 2007
MOJA MAMA 71 LAT MIALA UDAR W SIERPNIU MA SIE DOBRZE . WRACA DO SIEBIE!!
udar
Napisane przez Marek, 04 grudnia, 2007
Moj brat mial 49 lat,w niedziele wieczorem pojechal do Poznania po towar.Nie zjawil sie na miejscu.Samochod odnaleziono rano w poniedzialek,reanimacja nie pomogla.Jutro mam pogrzeb mojego brata
powtarzane ta ta ta
Napisane przez marci , 05 grudnia, 2007
Moja mama ma 51 lat jest po dwóch wylewach i operacji mineło 2 miesiące cudem żyje lewa strona sprawna zaczyna stawać (oczywiście z pomocą) nic nie mówi tylko ta ta ta ta ta czy ktoś miał z takim stanem doczynienia czy jest szansa że sie morze to cofnąć jestem załamany tym wszystkim życzę wytrwałości wszystkim mama miała nie żyć w przeciągu paru godzin jest jednak inaczej co jak narazie jest moją jedyną pociechą
Znajomośc‡i
Napisane przez KINGA, 07 grudnia, 2007
Moj dziadziu mial juz drugi udar, ma 68 lat, tu tez troche zawinila sluzba zdrowia bo gdy rano babcia go zobaczyla to juz byl w ciezkim stanie i pogotowie nie zwiozlo go do szpitala ktory jest dalej o 40 km i ma sale udarowa tylko wzieli go na oddzial wewnetrzyny i trzymali caly dzien i cala noc nic nie robiac bo pewnie jak zwykle mysleli ze to juz koniec i nie ma sensu przewozic go na neurologie, dopiero po interwencji mojej mamy ktora ma znajomosci gdzieniegdzie wzieli dziadziana drugi dzien do szpitala z neurologia i sala udarowa, teraz juz jest ponad 2 tygodnie jak dzidzu tu lezy i widac po troszke poprawe bo otwiera oczy rusza reka i noga i ta co ma niby sparalizowana to tez rusza, takze mamy nadzieje ze moze powolutku jakos z tego wyjdzie, choc wiem ze na pewno juz nigdy nie wroci calkiem do siebie. takze niestety w tym kraju zeby zyc to trzeba miec albo znajomosci albo duuuuuzo pieniedzy, bo bez tego to nikt nam nie pomoze, chyba ze umrzec.
MӓJ TATA UMIERA POWOLI !
Napisane przez HALINA, 07 grudnia, 2007
Witam wszystkich.Mam problem i to nie mały mój tata miał zawał mózgu 04-03-2007 niedokrwienny ma 69 lat jest sparaliżowany lewo stronnie, paraliż całkowit. Przez ten cały czas mama go w szpitalu,musi mieć opiekę medyczną przez całą dobę.Jest nie dobrze bo ma dobre i złe dni, a najgorsze jest w tym że niedawno mamy problem i to duży bo pokazała się infekcja dróg moczowych i nie chce ustąpić. Od wczoraj jestem z nim w szpitalu bo jest zle męczy się bardzo,widzę to po nim bo to jest już za daleka droga dla niego tyle miesięcy w łóżku już nie mam sił,a co on może za to nie chcę żeby tak się męczył bo nie wiem co jeszcze przed nim bo serce ma zdrowe ale się męczy i to bardzo a co go jeszcze czeka TO SAM PAN BÓG WIE. NIE CHCĘ ŻEBY TAK SIĘ MĘCZYŁ dla niego. Jestem cały czas przy nim i zawsze będę do końca wychodzę tylko do domu jak on śpi żeby się wykompać i zaraz do niego wracam żeby nie myślał żę nie mam mnie przy sobie. BARDZO WSPÓŁCZUJE OSOBĄ KTÓRE TO SPOTKAŁO BO WIEM JAK JEST, JA Z MOIM TATĄ JESTEM 10 MIESIĘCY WIEM CO CZUJĄI JAKA JEST SYTUACJA ZDWÓCH STRON. Nie życzę tego nikomu bo to jest trudne. Pozdrawiam
czego sie spodziewac
Napisane przez aga, 09 grudnia, 2007
moja mama ma 51 lat i lezy 2tydzien w szpitalu po wylewie. nie wystapil u niej zaden paraliz,mama wszystko pamieta, lekarze mowia ze pod wzgledem neurologicznym nie ma duzych zmian (prawie zadnych) i widac duza poprawe. wprawdzie mama nie jest tak energiczna jak zawsze ale to chyba normalne w chorobie.mial byc przeprowadzony drugi tomograf,zeby sprawdzic jakie faktycznie zmiany w mozgu zaszly po wylewie. okazalo sie ze jest widoczny "guz ze wskazaniem na krwiak w prawym placie czolowym", zalecono rezonans aby uscislic diagnoze. co to oznacza? czy mimo tak "dobrego" ogolnego stanu mamy w takim przypadku konieczna bedzie operacja? Prosze o jakas odpowiedz, ze zmartwienia wychodze z siebie, nie radze sobie z sytuacja...
CIERPIENIE......
Napisane przez ANIA z Kanady, 14 grudnia, 2007
Moja tesciowa 65, okaz zdrowia , w pierwszym dniu emerytutry poszla na zabieg usuniecia guza z lydki, pomimo wysokiego cisnienia i przeszczepu skory po godzinie wyslano ja do domu,cala ta operacje potraktowano jako zabieg.W samochodzie , w drodze do domu dostala krwotoku, znalazla sie w szpitalu, po trzech godzinach oczekiwania na ambulans zostala przewieziona do innego szpitala, tam po kilku godzinach stwierdzono lewostronny paraliz. Tesciowa nadal lezala w zwyklym pokoju, nie przewieziono jej do pokoju z intensywna terapia pomimo , ze my zwracalismy uwage na fakt , ze jej stan zdrowia sie pogarszal. Po dwoch dobach stwierdzono u niej stan krytyczny, kazano nam wybierac-dac jej spokojnie odejsc, lub operacja , ale i tak juz z niej nic nie bedzie. Strasznie trudna decyzja, placz i rozpacz. Oczywiscie odbyla sie operacja, usunieto kawalek mozgu, potem spiaczka 10 dni, przebudzenie, nastepnie tuba w brzuch i w krtan i calkowity brak kontaktu. Po kilku tygodniach pierwsze skinienie glowa, uscisk reki i powolny powrot mowy. Paraliz nie ustapij ani troszke. Kobieta bardzo energiczna, musi liczyc na pomoc innych do konca swoich dni, jest w depresjii , zdaje sobie sprawe z wszystkiego co sie stalo. Jak jej pomoc ??? Czy moze przeczyta to jakis lekarz, nam sie wydaje ,ze jest tu wiele niedociagniec, prosze o jakakolwiek fachowa dorade. Jak dlugo trzeba prowadzic rehabilitacje, w tej chwili nie nastepuje zadna poprawa.
Życie po kilku /7/ udarach
Napisane przez Elka , 29 grudnia, 2007
Moja mama 84 lata pierwszy udar dostała w 1994 roku. Do chwili obecnej było ich tylko 7. Neurolog, który mamę leczył stwierdził,że jest niezniszczalna. Wprost nie do uwierzenia. Historia jej chorób począwszy od drętwienia rąk, nóg, utraty przytomności, utraty wzroku mowy a od 16 miesięcy całkowity paraliż obejmuje dwa grube segregatory. Opieka nad sparaliżowanym człowiekiem jest niesamowicie ciężka. Wszystko to jest nie do opisania. Bez przerwy wymioty, temperatura, odleżyny,zaparcia etc. Mamą opiekujemy się z siostrą. Bogu dzięki,że mamy łóżko elektryczne. Prosimy Boga o cierpliwość dla nas.
Dlaczego?
Napisane przez magdalena 28 lat, 12 stycznia, 2008
4 mesiace temu pochowałam mamę miała 53 lata i zmarła nagle.Dziś 12.01.2008 zabrali mojego tatę pgotowie-wylew.Nie wiem jak żyć dalej jestem bezradna?Nie mam sił? Nic nie mówi.prawa strona sparaliżowana.Jutro rozmowa z lekarzem?Nawet ne wiem czy mnie poznał?Jak tacie pomóc? Co zrobię gdy i JEGO strace?Dlaczego??? Tylko to pytanie chodzi mi po głowie.
Został‚ mi tylko tata
Napisane przez magdalena 28 lat, 13 stycznia, 2008
Mój tata ma 55 lat w sobotę zachorował-udar(niedokrwienny),sparaliżowana prawa strona,odjęta mowa.jestem załamana 4 miesiące temu pochowałam mamę zmarła nagle.boję się każdego dnia-nie wiem czego sie spodziewać?każdy moment jest trudny.nie potrafię mu pomóc,nie wiem jak? wszystko mnie przerasta,jak żyć dalej?ne mogę go stracić?nie teraz?jak długo ludzie z tym żyją?czy wogóle z tego wychodzą do pełnej sprawności???czy ktoś zna odpowiedź.
trzeba walczyć
Napisane przez Monika, 18 stycznia, 2008
każdego życia szkoda a już młodej osoby . moja córka jest po zawale mózgu.Walczy z tą chorobą i wierzymy że wyjdzie z tego.Nasz służba zdrowia jedno określene piranie mało powiedziane. Jak tak mało zarabiają to z czego te wille i drogie samochody.
moja Mama zmarla tydzien temu
Napisane przez rk, 20 stycznia, 2008
niestety byla lekarzem i robila wszystko, zeby sie unicestwic. palila, miala nadcisnienie i migotanie przedsionkow, ale mnie nie raczyla zawiadomic, ze cos jest nie tak. 4 stycznia trafila do spzitala z udarem niedokrwiennym. Po trombolizie - nie bylo poprawy, a wrecz stracila przytomnosc, ktorej nie odzyskala do konca. potem sie jej wszystko ukrwotocznilo i jedynie plat czolowy nie zostal zniszczony, reszta - jeden wielki krwotok i obrzek. zmarla 14 stycznia. miala tylko 62 lata. co do sluzby zdrowia - na pocieszenie moge powiedziec, ze traktuja wszystkich tak samo, "zwyklych" ludzi jak i ludzi ze sluzby zdrowia.
zyje i czekam na cud.a mama nie chce cwiczyc
Napisane przez ewita, 25 stycznia, 2008
ojciec odszedl z wlasnej woli -zachlal sie .matka tez za kolnierz nie wylewala. a teraz ten udar. nie mam juz sily ani cierpliwosci.te jej wyproznianie i pomaganie jej w tym ..... boze to jest koszmar, mam syna 7 lat on to czuje chce zyc normalnie ,chce zyc normalnie smiac sie nie chce sie zalic ale jest to silniejsze ode mnie .gdzie moje uczucia milosc
szukam kont. z jakas osoba
Dwa i pół‚ roku po udarze
Napisane przez Edmund 57, 13 lutego, 2008
Jest ciężko ale kto powiedział że ma być lekko.
Już w pierwszym tygodniu po przestałem palić a po paliłem po 30.
Nie pije alkocholu czasem piwko.
Ze szpitala przyjechałem na wózku ,z dwoma kulami prawa strona całkowicie nie władna, kłopoty z mową nie potrafiłem zklecić zdania.
Pierwszy rok mało pamietam ,byłem na rehabilitacji która mi najwiecej pomogła,
moja głowa zaczeła kąbinować że trzeba coś robić żeby wrócić do formy.
Kupiłem komputer i myśle sobie to dla główki a dla fizycznej sprawności rower ,no taki do domu.Co dzien ćwicze po dwie godziny rano i dwie po południu, pomocne są do ćwiczen tasmy
silikonowe(gumowe).Rehabilitacja w szpitalu pokazała jakie mam ćwiczenia wykonywać żebym sie usprawnił ruchowo ,zakupiłem kilka książek z rehabilitacji, a jeszcze chodze na basen i to mi pomaga najlepiej.Od pół już się poruszam z leseczką i nawet sie odwarzyłem pojechć na tydzień narybki pod namiot.Jak wszyscy troszke ponarzekam ,powinienem mieć lekarza prowadzącego ,nie pierwszego kontaktu ,neurologa rehabilitanta.To on powinien kontrolować moje zdrówko wysyłać na rehabilitacjie ,ustalać terminy i czas mojich ćwiczeń wyjazdów do senatoriów słowem powinien za mnie myśleć.
UDAR MOZGU TO TAJEMNICA-LEKARZE CI NIE POMOGA ZA WIELE.......BEZ KOMENTARZA
Napisane przez karolina, 13 lutego, 2008
przed dwoma laty moja babcia doznala udaru mozgu. poczatkowo przez 2 miesiace opiekowala sie nia mama a motem ja sie opiekowalam babcia.udar sparalizowal babci ruch mowe i wyuczony w przeszlosci pisanie. dzieki duzemu wkladowi rodziny i rehabilitacji babcia dzis funkcjonuje na tyle ze sie samodzielnie porusza a niekiedy w zaleznosci od dna ladnie mowi.ta choroba posiada wiele tajemnic o ktorych sie dowiadujemy z dnia na dzien. najciezej maja ludzie-rodzina bliskiego kontaktu z chorym-wiem cos o nie przespanych nocach i upierdliwosci do bolu.sluze swoja wiedza i doswiadczeniem.
karolcia1705@interia.pl
dbajcie o siebie i swoje rodziny
Napisane przez a., 19 lutego, 2008
nie wszystkim tragediom da się zapobiec. ale zdrowy tryb życia i przede wszytkim RUCH są podstawą.
Rzetelna rehabilitacja, a dla tych jeszzce zdrowych - profilaktyka!
Nie ufacie lekarzom?..Po fakcie sami ćwiczcie ze swoimi bliskimi.Poruszane ciało wysyła bodźce do mózgu - dzięki temu stan się poprawia..
Powodzenia i dużo siły!
NADZIEJA
Napisane przez MAGDALENA LAT 29, 27 lutego, 2008
PISAŁAM NIE DAWNO MÓJ TATO MIAŁ UDAR NIEDOKRWIENNY NIE DAWNO BO W STYCZNIU TEGO ROKU-NA SAMYM POCZĄTKU BYŁAM STRASZNIE ZAŁAMANA LECZ DZIŚ WIDZĘ NADZIEJE NA LEPSZE JUTRO?TATO ZACZYNA PORUSZAĆ SIE SAM.ZACZYNA CHODZIĆ O WŁASNYCH NOGACH ZA POMOCĄ JEDNEJ KULI-WIADOMO NIGDY NIE BEDZIE SPRAWNY TAK JAK PRZED CHOROBĄ ALE "TO" JUŻ JEST BARDZO WIELE?MOWA ZACZYNA SIĘ TAKŻE POPRAWIAĆ-CHOĆ SĄ TO POJEDYNCZE SŁOWA ALE SĄ?MOŻE KIEDYŚ JESZCZE POGADAMY ZE SOBĄ TAK JAK DAWNIEJ...BARDZO MI TEGO BRAKUJE:)MAM TYLKO JEGO I ZROBIĘ WSZYSTKO BY MU POMÓC NA TYLE ILE TO MOŻLIWE.TRZEBA MIEĆ MOTYWACJE TO JEST NAJWAŻNIEJSZE,A LEKARZE TO HIENY TRZEBA Z NIMI WALCZYĆ I NIE DAĆ SIĘ...BO PRZECIEŻ CHODZI O ZDROWIE NASZYCH BLISKICH.JEŚLI KTOŚ POTRZEBUJE RADY LUB POPROSTU POGADAĆ SŁUŻĘ POMOCĄ MOJE GG 11417762.POZDRAWIAM
UDAR KRWOTOCZNY
Napisane przez NATASZA, 27 lutego, 2008
W NIEDZIELE MOJ TATA DOSTAL UDAR KRWOTOCZNY.DOWIEDZIALAM SIE DOPIERO W PONIEDZIALEK.STAN JEST CIEZKI.NIE MOWI ,MA PROBLEM Z PRZELYKANIEM,SPARALIZOWANA JEDNA STRONA.NO CZASEM OTWIERA OCZY.3 DOBA I ZADNEJ POPRAWY.CZY ON SLYSZY ??? czy jest przytomny ??? lekarze nie wiedza !!!!!!! mowia ze trzeba czekac !!! JESTEM ZALAMANA !!!JESTEM DALEKO I NIE WIEM JAK MOGE MU POMOC ?.JESLI KTOS MIAL PODOBNY PROBLEM TO PROSZE O KONTAKT .skuzik72@poczta.onet.pl ps. dzieki za informacje
W maju trzecia rocznica mojego udaru
Napisane przez Edmund, 28 lutego, 2008
Byłem na przeglądzie technicznym w szpitalu,jest dobrze ale ma być lepiej.Piękną mamy wiosne tej zimy i na wiosne nowe wyzwanie .
Mam niesprawną prawą noge poszukuje przyrządu do jazdy samochodem obsługujac sie rękoma posiadam OPLA CORSE1995.
Prosze o podpowiedz w tym temacie.
Z podziękowaniem EDMUND
uzyzka㇠jakieś› informacje
Napisane przez madzia, 01 marca, 2008
czy ktoś może wiem co to są jamki malacyjne? proszę o pomoc to mój adres madziamurawa@interia.pl
Udar
Napisane przez Iwa, 22 marca, 2008
witam mój tata miał udar jest lekko sparaliżowany z lewej strony reka powoli dochodzi do siebie a na noge nie może chodzić jest tak uparty ze chec ćwiczyć w domu jkie moge z nim wykonywać cziczenia ma skierowanie do szpitala rehabilitacyjnego ale to dopiero za trzy tygodnie on che ćwiczyć a ja nie wiem jak mu pomóc jakie ćwiczenia moge z nim cwiczyć by mu nie zaszkodzić!
zawał mózgu wtórnie ukrwotoczniony
Napisane przez Criss 25 lat, 09 października, 2008
Chciałbym dołączyć się do osób które przeżyły udar lub i krewnych. Mój tata w wieku 64 lat miał udar w najgorszej postaci, 2 tygodnie w śpiączce lekarze dawali 10 % szans. Jak na razie upłynęło pół roku i są poprawy, oczywiście paraliż całkowity prawostronny afazje itd... polecam instytuty najlepiej w wawie na sobieskiego 9 :) SUPER REHABILITACJA mój tata miał nawet z Zientarskim obok na sali rehabilitacje, także wysyłają tam nawet tak znane osobistosci , starajcie sie ludzie tam.!!!!!!!! i Aniu K. dziękuję Cie serdecznie za wkład w mojego tatę :):*:*:*
tetniak
Napisane przez Iza, 01 grudnia, 2008
33 lata miałam wylew od peknietego tetniaka mózgu,pooperacji jestem i zyje , chodze ale jakies siły nie te..cud ze zyje,,,amen
czy wszystko bedzie ok ?
Napisane przez Anita, 16 grudnia, 2008
wczoraj sie dowiedzialam ze moja babcia zemdlala i zabralo ja pogotowie ona ma 78 lat jest starsza kobieta ale bardzo dobra i kochana w szpitalu sie dowiedzieli ze ma udar mozgu ale normalnie mowi siedzi czy to znaczy ze juz jej nic nie bedzie ?? ze bedzie zdrowa ? mieszkam za granica i chcialabym sie dowiedziec jak najwiecej prosze pomozcie mi...!
...
Napisane przez monia, 09 stycznia, 2009
witam.dzis moja babcia miala udar.i to prawda ze służba zdrowia jest masakryczna.gdyż babcia przestala mówić a w szpitalu czekaliśmy godzine aby przyjechala karetka i przewiozła ją do innego szpitala.ogólnie lekarze i pielęgniarki są bezlitosne i nie interesuje ich przypadkowy pacjęt!!!!!!!a przecięż w takim przypadku każda decyzja musi być podejmowana jak najszybciej a nie zwlekać i czekać na najgorsze.
co dalej?jakie szanse?
Napisane przez Malgorzata, 16 stycznia, 2009
Witam, z 9dni temu moj tesc mial udar,zawal serca i ponowny zawal serca.Dwa lata temu mial rowniez udar po ktorym na poczatku mial sparalizowana lewa strone nie mogl chodzic,po pol roku zaczal powoli przy pomocy chodzic choc noga nie powrocila juz do kondycji sprzed choroby.Reka nadal byla sparalizowana nie mogl nia nic zrobic nawet jej rozsprostowac,odjelo mu mowe i nie pamieta pewnych rzeczy traci pamiec.Teraz jak juz pisalam z 9dni temu mial kolejny udar i dwa zawaly byl w spiaczce z 7-8dni(dokladnie nie napisze poniewaz jestem za granica)teraz sie przebudzil ale mimo tego lekarze mowia ze nie ma poprawy,patrzy w jeden punkt i nie reaguje na odwiedzajacych.Poprostu lerzy i ma otwarte oczy a czasem je zamyka,a ze stanem nic sie nie polepszylo- tak bynajmniej twierdza lekarze.Pytanie co dalej?Jak dlugo bedzie trwac ta choroba,ten stan?Czy sa szanse na przezycie tego?Ma 67lat?Jesli ktos ma podobne problemy prosze o kontakt gosiunia663@o2.pl podaje email poniewaz rzadko zagladam do internetu.
Pozdrawiam wszystkich i zycze szybkiego powrotu do zdrowia Waszym bliskim,badz Wam jesli ktos tego doznal osobiscie.
cud że żyje
Napisane przez Ada, 29 stycznia, 2009
Moja babcia przeżyła 1 zawał i 4 udary mózgu jest cała sparaliżowana
nie może mówić i nigdy już nie będzie chodzić ma 62 lata bardzo ją kocham i jestem załamana ponieważ była cudowną babcią i wciąż nie mogę uwierzyć że życie jest tak nie sprawiedliwe
szok
Napisane przez SZOK, 03 lutego, 2009
to szok, ile sie słyszy teraz o udarach, zawałach i innych chorobach
mój mąż w lipcu ub. roku przeszdł udar mózgu prawostronny z lewostronnym niedowładem,ma 32 lata, nie choruje na cukrzyce, miażdżyce ani nie pali papierosów, do dziś nie znana jest przyczyna choroby, wszyscy uczymy sie jakoś z tym żyć, ale strach przed tym co może sie jeszcze wydarzyć jest okropny
nikomu nie życzę podobnej sytuacji
POMOZCIE!!!!!!!
Napisane przez Marine, 17 lutego, 2009
Moja ukochana mama 67 lat przeszla bardzo rozlegly wylew krwotoczny.Szanse przezycia 1%.Jest juz 8 dobe nieprzytomna i oddycha za pomoca respiratora.Zupelnie nie mamy z mama kontaktu.Czy mozliwe jest odzyskanie swiadomosci? Czy moja mama ma jakakolwiek sznse , aby sie wybudzic? Blagam jesli ktos zna podobny przypadek , prosze , aby napisal mi o tym!!!!!!!dziekuje
...
Napisane przez Magdalena, 26 lutego, 2009
moja przyszła teściowa (cudowna kobieta)ma 56 lat 20 lutego zasłabła jej mąż wezwał pogotowie z domu zabierali ją przytomną ale do szpitala dojechała już nieprzytomna i tak jest do dzisiaj. Lekarze nic nam nie mówią, każdy mówi co innego. Jeden nam powiedział że mózg jest uszkodzony drugi że nie i tak co lekarz to inna informacja. Ja osobiście podejrzewam że dostała udaru niedokrwiennego wszystkie objawy na to wskazywały. Czy wiecie ile można być w takiej śpiączce??
moj przypadek
Napisane przez dorota vogel, 01 marca, 2009
ja mam 39lat i mialam niedawno udar . przyszlo jak grom z nieba.dzieki szybkiej reakcji lekarzy jeszcze zyje.mialam problem z chodzeniem ,z widzeniem ,z mowa itd po wielu godzinach gimnastyki wszystko wraca do normy .najbardziej zdumialo mnie ze polowa mojego ciala odczowa inaczej (deszcz odbieram jak wrzaca wode,zimne przedmioty sa gorace)paraliz polowy twarzy minol ale powieka dalej opada.ale ciesze sie ze zyje!!!!
cd
Napisane przez dorota vogel, 01 marca, 2009
ja mieszkam w niemczech tu otrzymuje sie pomoc natychmiast rehabilitacja zaczyna sie juz w szpitalu potem sanatorium no i lekarz domowy!moze dlatego dochodze do siebie tak szybko,choc lekarze twierdza ze to niesamowite jak moj organizm szybko sie regeneruje. i mowia ze to moja silna wola tak dziala na to ze paraliz ustepuje.mam nadzieje ze wygram i znow zaloze buty na obcasach :)pozdrawiam wszystkich i zycze sinej woli i wytrwalosci. dorisv69@wp.pl -napisz jesli masz ochote napewno odpisze.
ech.........
Napisane przez ewa, 22 marca, 2009
teść miał 17. 03 rozległy wylew z przebiciem do komór mózgowych , juz 5 dzień pod respiratorem (75 lat) lekarze nie umią dac odpowiedzi "co dalej" >?
moja mama miała udar tak bardzo sie boję
Napisane przez ANIA, 22 marca, 2009
witam was tu wszystkich widzę że każdy z was ma tu podobne tragedie moją mamusia też miała udar mózgu 11 marca do tej pory jest nieprzyomną to juz 11 dni jak śpi tak bardzo sie boimy o nią czuwamy w szpitalu dzień i nic na zmiane cała rodzina jest sparalizowana na prawą strone lekarze mówią stan ciężki i trzeba czekać kazdy organizm jest inny i inaczej sie broni pomocy szukała bym wszędzie tak bardzo ja kocham pomożcie jak znacie jakieś sposoby
mam 26 lat , i w tak młodym wieku miałam udar
Napisane przez wiola, 31 marca, 2009
witam, niedawno miałam niedowład nóg przytym,zawroty głowy i mdłosci. ktore ustapiły po kilku minutach, jednak dwa dni pózniej zaczela dretwiec mi lewa dłon i noga, teraz mam problem z chodzeniem, jest u mnie podejrzenie udaru, tyle ze tomografia nic nie wykazała, czekam teraz na rezonans magnetyczny głowy. tylko wtedy moga postawic diagnoze,bardzo sie boje
...
Napisane przez Ania, 10 kwietnia, 2009
Moja mama zachorowała na udar mózgu cztery lata temu do tej pory ma bezwładną prawą czesc kończyn jak długo może sie jeszcze męczyc??
udar krwotoczny
Napisane przez Karolina, 11 kwietnia, 2009
Mój tata miał 23 lutego udar krwotoczny. Ma 61 lat. Ma prawostronny paraliż. Do dzisiaj-11 marca oddychał przez respirator i na dodatek ma rurkę tracheotomiczną. Dzisiaj 4 godziny oddychał sam. Wcześniej lekarze dawali słabe rokowania. Z każdym dniem jest lepiej u taty. Pamiętajcie jedną złotą zasadę. Jak najwięcej przebywajcie z chorym. Mówcie do niego dużo, pocieszajcie i dużo opowiadajcie. To bardzo ważne. Ćwiczcie też jego ciało i motywujcie go do ćwiczenia.Jeżeli wasza bliska osoba leży nieprzytomna to nie martwcie się tym, napewno odzyska przytomność. Mój tata też 2 tygodnie leżał nieprzytomny. Obudził się i cały czas robi postępy.Wierzcie i miejcie dużo nadzieji!
moj tesc 76
Napisane przez Kasia, 14 kwietnia, 2009
3 dni temu moj tesc mial tzw. wylew. jest nieprzytomny, lekarze mowia ze nikle sa szanse na odzyskanie przytomnosci. ze tak juz zostanie do konca. czy to prawda ? staramy sie trzymac i miec nadzieje. jak mozna mu pomoc? kiedy mozna zaczac terapie ruchowa?
...
Napisane przez Aga, 21 kwietnia, 2009
Przeszłam wylew w wieku 36 lat.Pękł mi tętniak tętnicy podstawnej w mózgu.Nie dawano mi nawet 20% szans na przeżycie, ponieważ był to rozległy wylew podpajęczynówkowy. Sparaliżowało mi ręce,nogi i doznałam częściowej afazji.Przeprowadzono embolizację wewnątrznaczyniową.Po 8 dniach wyszłam ze szpitala bez deficytów neurologicznych.Przez 7 lat cieszyłam się niezłym zdrowiem.Jedyną pozostałością po zabiegu były pooperacyjne bóle głowy,z którymi musiałam nauczyć się żyć.W styczniu,po badaniu angiograficznym,stwierdzono u mnie tętniaka spowodowanego niedomknięciem tego zoperowanego.Prawie 4 miesiące czekam na powtórną embolizację.Nie wiem,czy zdążę jej doczekać.Pozdrawiam wszystkich
wylew
Napisane przez ania, 22 kwietnia, 2009
udar to jest ogromny szok dla pacjeta i jego rodziny spada na zdrowego czlowieka i zwala go z nog.
w lipcu 2008 mialam wylew w wieku 53 lat paraliz lewo stronny twarz noga i reka. po dlugiej i zmudnej rehabilitacji chodze ale reka jest
nie funkcjonalna . nie mozna sie zalamywac trzeba wierzyc ze sie odzyska sprawnosc mimo ze jest to proces dlugi i bardzo trudny
bardzo chetnie podziele sie doswiadczeniami z osobami w podobnych wypadkach lub z osobami ktore to przezyly i doszly do sprawnosci
sluze rowniez pomoca w ramach moich mozliwosci prosze pisac
ania.bla@euphonynet.be
mam pytania
Napisane przez Kasia, 28 kwietnia, 2009
Witam mam pytanie Mój tata tydzien temu stracił przytomnośc okazało sie że ma trzy krwiaki na mózgu miał dwie operacje po pierwszej było normalnie czuł sie dobrze mówił tylko od rzeczy po drugiej nie odzyskał przytomności wycieli mu kawałek podstawy czaszki zeby dostac sie do krwiaka mój tata nie ma krzepliwości krwi dlatego też w mózgu zbiera sie cały czas krwew lekarze mówią ze jego stan jest krytyczny i nie wyjdzie z tego chodziaz w takim stanie morze byc długo serce bije samodzielnie i samodzielnie oddycha za pomocą rurki w ustach dodam że mój tata jest alkoholikiem ma padaczke alkoholową wątrobe zniszczona strasznie czyt ktoś spotkał sie z takim przypatkiem ze mój tata ma szanse przeżycia jest teraz w śpiączce jak długo tak bedzie ja mam cały czas nadzieje lekarze nie ale nie musze im wieżyc na słowo czy mnie słyszy bo nie reaguje na dotyk na słowajestem załamana chciała bym mu dużo powiedziec czy ma szanse pozdrawiam
Tętniak mózgu
Napisane przez Anna, 07 maja, 2009
tydzień temu bratu 43 lata pękł tętniak mózgu.Stracił nagle przytomność ,miał problemy z oddychaniem i tego dnia skarżył się na silny ból głowy.Trafił na oddział neurologiczny i tam po 13 godzinach zmarł.Lekarze stwierdzili krwotok podpajęczynkowy.Nie było żadnej nadzieji i pomocy,mózg bardzo zalany krwią.Osierocił czwórkę dzieci małych.Ludzie w starszym wieku przeżywaja a on młody nie przeżył.Dlaczego .ciężko żyć z tą myślą
Drugi udar
Napisane przez Artur, 08 maja, 2009
Współczuję Ci bardzo. W ubiegłą sobotę mój tata dostał lekkiego udaru niedokrwiennego, drugiego po pięciu latach ( poprzedni był ciężki ). W niedzielę był już wesoły, rozmowny i spacerował po terenie szpitala. Wczoraj miał zatrzymanie akcji serca i po pięciu minutach "wrócił". Obecnie jest w śpiączce farmakologicznej - w poniedziałek mają go wybudzać, lekarze jednak rokowania na powrót do zdrowia określili jako "ostrożne". Ojciec ma 67 lat, kocham go bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez niego... Mój 4 letni synek nawet nie zapamięta dziadka. Jezu, chce mi się wyć.
rehabilitacja po udarze mozgu
Napisane przez leszek, 01 czerwca, 2009
Choruje juz 5rok na udar mozgu i szukam pomocy w rehabilitacji mam bezlad cztero koczyniowy ruszam tylko troch prawom renkom juz piszalem do roznych szpitali i mi odmawiajom byl tez szpitalu wGrudziadzu ale co byly za cwicenia 45 min.na dobe i potem reszte tylko lezenie w luzku. Robje rehabilitacje w domu z zonom ty co mozemy nfz tez nie moze mi pomoz a na prywatnom rehabilitacje nas nie stac
...
Napisane przez karolina, 03 czerwca, 2009
moja siostra ma 34 lata Nie ma żadnych wymienionych objawów nie pali papierosów, nie ma nadciśnienia itp. dostała udar mózgu - z czego?? CZy ktoś może mi powiedzieć?? lewa ręka jest niewładna, ma problemy z mową... pomóżcie!!
...
Napisane przez Siostra, 06 czerwca, 2009
Moja siostra ma 25 lat; bolała ją głowa, bardzo mocno, byla osłabiona; poszła do lekarza domagając się badań; wyszła z diagnozą: MIGRENA. teraz leży w szpitalu, w stanie krytycznym, wprowadzono ją w śpiączkę farmakologiczną; wieczorem jeszcze jedna próba przebudzenia, a potem co???!!! Dodam, że Bogu dzięki to nie szpital w Polsce;
krwiak w mózgu
Napisane przez agnieszka, 11 sierpnia, 2009
mój przyszły teściu w poniedziałek 10.08.2009r. o godz. koło 12-30 dostał paraliżu i przestał kontaktować zabrali go do szpitala okazało się że ma krwiaka w mózgu i pękł mu miał natychmiastową operacje po operacji był podłączony pod respirator i przez to oddychał ciśnienie miał 80 na 60 na drugi dzień już sam oddychał ale ciśnienie ma wyższe 168 na 100 ale gdy go dotykaliśmy poruszał nogą i ręką i próbował oczy otworzyć 12.08. będzie miał kolej badania jak ktoś miał taki sam przypadek proszę pisać na agussssia11@wp.pl
krwiak w mózgu
Napisane przez agnieszka, 11 sierpnia, 2009
jeszcze mówią lekarze że jak się obudzi to może nie pamiętać lub mieć paraliż połowy ciała bojimy się bardzo nie wiemy co robić kiedy się obudzi

Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta

busy
 

Logowanie



Euroadres

Wyszukiwarka