Czym jest rak jelita grubego?
Zdrowie - Choroby
Rak jelita grubego to złośliwy rozrost błony okrężnicy lub odbytnicy, który może się rozwinąć się w dowolnej części jelita Większość przypadków raka jelita rozwija się z niezłośliwych narośli zwanych gruczolakami, które we wczesnych stadiach przypominają polipy (przerost komórek).
Polipy te, wykryte we wczesnym stadium, można łatwo usunąć. Jednakże, ponieważ większość narośli nie powoduje żadnych objawów, mogą one pozostać niewykryte przez długi czas i w niektórych przypadkach stać się złośliwe.
Zachorowalność
•    W roku 2002, na świecie, zanotowano 1 023 152 przypadki zachorowań, co czyni raka jelita grubego trzecim najczęściej występującym rakiem.
•    Na całym świecie rak jelita grubego stanowi 9,5% wszystkich zachorowań u mężczyzn i 9,3% zachorowań u kobiet. 1
•    Szacuje się, że ponad 50% ludzi, u których zdiagnozowano raka jelita grubego umrze z tego powodu. 2
•    W roku 2002 ponad pół miliona (528 978) ludzi na całym świecie zmarło z powodu raka jelita grubego.
•    Rak jelita grubego jest w Europie drugą najpowszechniejszą przyczyną śmierci na raka wśród kobiet i mężczyzn.3
•    Rak jelita grubego u młodych ludzi jest rzadkością. Pojawia się on zazwyczaj u mężczyzn i kobiet powyżej 50-go roku życia.

Czynniki ryzyka
Przyczyny zachorowania na raka jelita grubego są wciąż w dużym stopniu nieznane, ale zidentyfikowano niektóre czynniki ryzyka. Są to:
•    Dieta ubogoresztkowa (dużo białka zwierzęcego i protein, mało błonnika)
•    Otyłość
•    Wcześniejsze wystąpienie raka jelita grubego
•    Przypadki zachorowań na raka jelita grubego w rodzinie
•    Przypadki występowania polipów jelit
•    Wiek (ryzyko wzrasta po 50-tym roku życia)
•    Brak aktywności fizycznej

Objawy
Objawy raka jelita grubego to:

•    Krew w kale
•    Zaburzenia rytmu wypróżnień (naprzemienne biegunki i zaparcia) bez żadnego konkretnego powodu, trwające dłużej niż sześć tygodni
•    Nieuzasadniona utrata masy ciała
•    Bóle brzucha lub dolnych partii pleców
•    Poczucie niepełnego wypróżnienia po oddaniu kału

Zdarza się, że nowotwór powoduje niedrożność jelit. W takiej sytuacji zaobserwować można objawy takie jak mdłości, zaparcia, bóle oraz poczucie napięcia w brzuchu.


Aktualne możliwości leczenia

Główną metodą leczenia raka jelita grubego jest operacja, czasem w połączeniu z radioterapią i chemioterapią. Zależy to od stadium raka, jego umiejscowienia, rozmiaru i obecności przerzutów.

Chemioterapia jest często podawana po operacji w celu zredukowania ryzyka nawrotu choroby. Podawana jest również w zaawansowanym stadium raka oraz w przypadku wystąpienia przerzutów.

Radioterapia jest zazwyczaj stosowana tylko do leczenia raka odbytu i może mieć miejsce przed lub po operacji.

Rola szczepionek oraz przeciwciał mających stymulować system immunologiczny pacjenta do walki z rakiem jelita grubego jest w fazie badań.


Odnośniki
1.    J. Ferlay, F. Bray, P. Pisani and D.M. Parkin. GLOBOCAN 2002: Cancer Incidence, Mortality and Prevalence Worldwide IARC CancerBase No. 5. version 2.0, IARCPress, Lyon, 2004.
2.    Boyle P, Langman JS. ABC of colorectal cancer. Epidemiology. BMJ 2000; 321:805–808.
3.    Boyle P and Ferlay J. Cancer incidence and mortality in Europe, 2004. Annals of Oncology. doi:10.1093/annonc/mdi098.
Komentarze (154)Add Comment
...
Napisane przez Wiśka, marzec 17, 2007
Po przeczytaniu tego artykułu ,zastanawiam się czy moje objawy,ból w miednicy / obok kości ogonowej/,promieniujący niekiedy do nogi,uczucie parcia stolca,to własnie nie rak jelita.Lecze sie już od 3 miesięcy,ginekologicznie dobrze,kręgosłup w kiepskim stanie,na zdjęciu widać zmiany.
report abuse
vote down
vote up
Votes: -4
wiem trzeba myslec pozytywnie
Napisane przez ania, marzec 23, 2007
Boze jak ja sie boje W środe straszna wiadomosc Tata ma guza w esicy Moj kochany tata Dzis mogę płakać bo dzis do niego nie jade do szpitala to ni bedzie widział Ja nawet nie wymawiam słowa rak tak jestem przerazona
report abuse
vote down
vote up
Votes: +2
Do Ani
Napisane przez Redakcja, marzec 23, 2007
Trzymamy kciuki!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
rak jelita grubego
Napisane przez gabrysia, marzec 23, 2007
moja mama umiera, dzis powiedziała mi pani doktor, bez wyrazu sucho patrząc w oczy jakby to było cos normalnego, nawet nie próbowala szukać odpowiednich słów.....nic do mnie nie trafia, nie rozumiem, nie chcę, boli mnie cała klatka piersiowa......
report abuse
vote down
vote up
Votes: +2
...
Napisane przez anka, marzec 26, 2007
gdzie sa obrazki
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
nie wolno sie poddawac
Napisane przez wiki, marzec 26, 2007
mam38lat mialam zlosliwego raka jelita nie pozwolilam mu wygrac dawali mi 30procent zycia zyje juz 3lata poki co jestem zdrowa wyniki perfekcyjne
report abuse
vote down
vote up
Votes: -3
bezradna...
Napisane przez kasia, marzec 27, 2007
bardzo bliska mi osoba ma guza na odcinku zstępnicy i esicy, miała operację , ale nie wycieli jej guza, bo okazał się nie operacyjny (zbyt duży); 4 lata temu miała badanie usg i wszystko było o.k., pod koniec lutego miała usg i lekarze się przerazili, dlaczego tak późno się zgłosiła..., od 2 miesięcy zaczęła gwałtownie chudnąć i stąd porobiła wszystkie badania..., nie ma już ratunku !!! są już nacieki na naczynia limfatyczne..., to tylko kwestia czasu.. jak długo?
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
czym jest rak jelita grubego
Napisane przez Aldona, marzec 28, 2007
Mój Tata jest osiem dni po operacji. nic nie wskazywało, że stan jest taki poważny.przerzuty są do wszystkich narządów. jesteśmy rodziną wierzącą -w Bogu nadzieja. modlę się, żeby nie cierpiał.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +2
otręby
Napisane przez nika, kwiecień 02, 2007
Moja pani z biologi dała mi i mojej klasie radę, że jedząc otręby pszenne możemy wtedy zapobiedz w jakimś stopniu rakowi jelita grubego.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
żołądek
Napisane przez Ania, kwiecień 05, 2007
Gabrysiu rozumiem Cię jak bardzo cierpisz. Wiesz moja mama rok chorowała,ale na raka żołądka, gdy wykryli go to już miała przerzuty. W tym roku w styczniu mama miała operację po której wydawało się że będzie dobrze, choć na jakiś czas. A 16 lutego mama trafiła do szpitala z niedrożnością jelit. Nikt już nie chciał jej operować, bo miała raka w całej jamie brzusznej. I lekarz - onkolog zrobił to samo co u Ciebie, patrzył mi w oczy i mówił że to już koniec, nic się nie da zrobić i że umiera, że mamy się przygotować. Zaczęłam płakać, wyć, a on powiedział:"Umierają ludzie młodsi od nas..., ona trafiła już do mnie z przerzutami, przedłużyłem jej życie o kilka miesięcy, myślę że to było kilka dobrych miesięcy" Czy to mnie miało pocieszyc? Mama zmarła 3 dni po tym jak mi to powiedział. :'(
report abuse
vote down
vote up
Votes: -2
...
Napisane przez gosik, kwiecień 09, 2007
niech mi ktos na nr gg...kto kogo mama miala raka jelita grubego...bd wdzieczna
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
,,,,,,
Napisane przez Kamil, kwiecień 09, 2007
Moj ojciec mial operacje pore tygodni temu wycieli mu kawalek jelita z guzem o srednicy 7cm.czuje sie lepiej.Caly czas mamy nadzieje ze niebedzie przezutow ale niemamy jeszcze wynikow badania z wycinka i to czekanie jest najgorsze.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
...
Napisane przez Rfał, kwiecień 11, 2007
Mój ojciec jest 7 dni po zabiegu usuneli mu guza z jelita gróbego o wielkosci 3cm narazie jest dobrze czuje sie nawet niezle czekamy na wyniki z wycinka wierze ze bedzie dobrze. pozdrawiam wszystkich bądzcie silni.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Coś jest nie tak...
Napisane przez Łukasz, kwiecień 11, 2007
w sumie to mam 21 lat i nikt w rodzinie nie byl chory na raka, ani od strony mamy jak i taty... a mimo to zdarza mi sie na papierze toaletowym zauwazyc sladowe ilosci krwi... co to moze oznaczac?? prosze o odpowiedz
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
makrobiotyka
Napisane przez kasia, kwiecień 11, 2007
Wejdźcie na stronę makrobiotyka i znajdziecie odp.na wszystkie wasze pytania.Trzeba wierzyć i chcieć coś dla siebie zrobić. Nie wolno negować tego czego się nie rozumie. Znam osobiście ludzi którzy stosując dietę makrobiotyczną skończyli z choroba. Polecam.
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
:(((
Napisane przez Arek, kwiecień 12, 2007
Witam moja babcia ma raka jelita grubego z przezutami na watrobe i pluco jest bardzo slaba praktycznie nie moze chodzic ani nic ;/ chcialbym sie dowiedziec czy jest dla niej jeszcze jakas szansa czy to jest juz koniec ;(( prosze od szybko odpowiedz !
Pozdrawiam
report abuse
vote down
vote up
Votes: +3
smutna
Napisane przez kasia, kwiecień 15, 2007
cześć moja mamusia miała raka jelita grubego z przerzutami na wątrobe miała operacje w maju 2006 rokowania były niby dobre dostała chemioterpie pół roczną miesiąc przerwy i następna ale w jej przypadku zaszkodziła jej ta druga i posuneła się choroba bardzo szybko i zmarła w tym roku w marcu wątroba przestała pracować naprawde współczuje wam wiem co to jest jak ktoś bardzo bliski choruje na to paskuctwo najgorsza jest bezradność
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
przygnębienie
Napisane przez Jadzia, kwiecień 19, 2007
To straszne dziś dowiedziałam sie że moja mama ma raka jelita grubego . W zeszłym roku w lipcu miała operacje na raka piersi.Wszyscy mieliśmy nadzieję że będzie dobrze.Bardzo schudła i ma też 7 mm zmianę w wątrobie.Obawiam sie ze to przerzut.WSZYSTKO W rękach Boga,boję sie tylko aby nie cierpiała.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
chyba mam ten sam problem
Napisane przez anna29, kwiecień 26, 2007
od kilkunastu tygodni mam taki sam problem jak jest opisywany,biegam do toalety conajmniej 10 razy na dzien,w kale mam krew,plecy bola mnie tak ze w nocy nie moge spac i biore tabletki,mieszkam obecnie a anglii a tu lekarze nie sa skozy poslac cie na badania nie wiem co mam robic moja mama zmarla na raka i babcia boje sie ze moze to byc wlasnie to,
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
......
Napisane przez Renata, kwiecień 28, 2007
od poniedzialku wiem ze moja mama ma raka jelita grubego w okolicach odbytu. ma rowniez przerzuty na watobie. czy operacji usuniecia takiego guza konieczna bedzie stomia? przerazila mnie opowiesc kasi... mama ma miec za tydzien chemie, a potem byc moze operacje, bo na razie guz jest zbyt duzy.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +2
do anny29
Napisane przez kasia, kwiecień 29, 2007
witam nie lekceważ tego problemu jak najprędziej zgłoś się do lekaża moja mama miała podobne problemy i niestety okazało się to najgorsze rak jelita mama zwlekała z wizytą a jak już poszła okazało się z sa jeszcze przerzuty na wątrobe walczyła niecały rok ale niestety w jej przypadku walke przegrała zmarła nie strasze ciebie le lepiej zgłosić się prędzej niż być zaskoczonym niemiło
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
............
Napisane przez gosik, kwiecień 29, 2007
Witam! Mam 19 lat . Od zawsze Miałam problemy z wypróżnianiem się :( ( zaparcia) :( ale 2 lata temu zauważyłam krew w kale i na papierze toaletowym i tak jest do dzis :( Tak bardzo się boję że to coś bardzo poważnego :( Zdecydowałam się zrobić badania ! żałuję tylko jednego! że tak długoo z tym zwlekałam :( moi rodzice zawsze to lekceważyli tylko powtarzali " nic Ci nie ma " nie przesadzaj ! teraz wiem że popełniłam błąd słuchając ich. Muszę Liczyć niestety tylko na Siebie ! :(:(
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
...
Napisane przez Gosia, maj 03, 2007
U mojego taty też wykryto guza . Jest po operecji bierze chemie mam nadzieje że będzie dobrze ale jest zawsze to ale
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
MĂłj tata ma raka ... !
Napisane przez ZaŁaMaNa, maj 05, 2007
Mój tata ma 42 lata i w połowie listopada tego roku lekarze wykryli u niego z 5. Jedną z nich jest nadciśnienie (po mamie), druga: przerost mięśnia sercowego, trzecia:coś z wątrobą,
czwarta:zapalenie nerek (po mamie), i piąta, najgorsza... rak na jelicie grubym a co najgorsze są przerzuty na otrzewną.Miał 1-dną operacje i lekarze mówili że ten rak jest jak rozsypanie pół szklanki ryżu na jelicie grubym, i lekarze nie zgodzili się jeszcze raz tego operować.W szpitalu powiedzieli też że ten rak ma już 6-ść lat i założyli mu sztuczny odbyt.
1-szą chemie mój tata miał robioną w warszawskim instytucie medycznym. Akurat podczas tych nieszczęść sprzedawaliśmy dom. Gdy przeprowadziliśmy sie do nowego domu tóż przed wielkanocą tata miał mieć robioną 2-gą chemie i nie miał bo nie było miejsca w szpitalu w gdyni i musieli porobić wszystkie badania na nowo. Po 2 tydz. powinien mieć robioną 3-cią chemie ale jeszcze 2-giej nie miał. Jak zrobili mu 2-gą chemie moja mama znalazła prace w sklepie i musiała porobić badania czy nie jest na coś chora. Dzisiaj przypadkowo usłyszałam na imieninach cioci jak mama mówi że ma tarczyce!
Ja się bardzo zaniepokoiłam i pół godz. temu mama powiedziała mi że tarczyca nie jest wcale groźna i że tylko będzie sie brało leki.Ja w marcu ubiegłego roku byłam w szpitalu 4 dni z powodu właśnie tego zapalenia pęcherza, biorę leki...
Miesiąc temu tamta lekarka do której chodziłam na kontrole powiedziała że mam to cholerne nadciśnienie.
WSZYSTKO SIE KOMPLIKUJE !
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Rak jelita grubego
Napisane przez Magda, maj 06, 2007
W tej chwili jestem załamana, sama nie wiem co mam ze sobą zrobić.Dzisiaj byłam u mamy w szpitalu w Łodzi.Nic tylko bym ryczała.U mamy w lutym ub. roku wycieto guza na jelicie grubym.miało byc dobrze.skierowali ja na chemię. W miarę ją przeszła.Zrobili jej oczywiście sztuczny odbyt, ale we wrześnie miała być kolejna operacja na rekonstrukcję obytu.Niestety guz sie znów odnowił i mama pozostała ze stomią.Do tej pory przeszła 4 operacje, w tym usunięcie macicy.Od miesiąca przechodzi katusze.Przestała jeść, wymiotuje. jest dokarmiana sztucznie, pomimo tego wciąz zwraca i ma bardzo spuchniety brzuch. Lekarz powiedział, że juz nie będzie operował, bo w brzuchu jest "kalafior".Mama o tym nic nie wie.Czekamy na śmierć. Nie potrafię sobie wyobrazić, co mama czuje, co myśli. Wiem tylko, że się strasznie boi...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
jestem z Wami
Napisane przez ankaa, maj 07, 2007
Prosze Was modlcie sie i wierzcie ze wszystko bedzie w porzadku z Waszymi chorymi bliskimi.
Moja mama trafila do szpitala ale nie wiadomo co jej na razie jest. Oby nic groznego. WIERZE ZE NIC GROZNEGO I NIEBAWEM BEDZIE Z NAMI.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
jestem załamana!!!!!!!!!
Napisane przez Agnieszka, maj 09, 2007
Dziś mój tata poszedł tylko na badanie i..........jutro ma operację, jest spory na jelicie grubym. Lekarze mówią, że pozostałe wyniki ma bardzo dobre. Bardzo się boję mam nadzieję że Bóg da mi najlepszy prezent urodzinowy MOJEGO TATĘ. jutro kończę 30 lat,
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
bardzo się boje
Napisane przez monia , maj 11, 2007
Witam może to co napiszę bedzie kogoś śmieszyc,ale dla mnie nie jest to proste.2 lata temu zauważyłam krwawienie i krew w stolcu miałam robiona kolonoskopie.Z badania wyszło że to nie rak,a stan zapalny jelita.Jednak po otrzymaniu wyników nie zgłosiłam się do lekarza. Dlaczego strasznie żle znoszę takie badania.Przez czły ten czas krwawienie nie przestaje, mam też często śluz w kale,koloru żółtego lub przezroczysty. No właśnie strach przed rakiem, badaniem itp.
Wiem że powinnam iść do lekarza ale strasznie się boje,czego boję się diagnozy .Moja teściowa zmarła na raka kości nerki płuc w pól roku i cały czas opiekowałam sie nią,dlatego ta świadomość mnie przeraża .Co mam robić jak mam się zmotywować to co czuję myśle mnie przeraża .monia
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
czy to rak?
Napisane przez Monika, maj 11, 2007
po przeczytaniu wszystkich komentarzy załamałam się...:( Mam od niedawna skończone 20 lat, jakieś 2 miesiące temu zauwazyłam krew na papierze toaletowym, w chwili obecnej wypróżniam się kilka razy dziennie;/ a ubikację zostawiam brązowo-czerwoną:( na dodatek to wszystko jest płynne, zero jakiejś spójności w kale....głupio mi o tym pisać, wstydzę się iśc do lekarza, ale musze się odwazyć:( uczę się w szkole medycznej do tej pory robilam badania innym a ich ból był dla mnie obcy:( teraz sama bede te badania musiala zrobić...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
dlaczego tak?
Napisane przez aneczka, maj 15, 2007
Witam..czytam Wasze komentarze i jestem zdruzgotana..1go stycznia tego roku, ktoś bardzo mi bliski/ męzczyzna 51lat, nigdy nie chorował, zawsze sprawny i pelen życia/zauważyl, ze krwawii i ma problemy z oddaniem moczu..17go kwietnai usunięto nowotwór pecherza moczowego,rokowania były dobre- jak tylko wróci do zdrowia maił mieć chemie.. niestety jutro tj.16,05 ma kolejna operacje tym razem usunięcie jelita grubego.. wiem , że Pawełku tego nie zobaczysz ale myślami i sercem jestem z Tobą ...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
strach
Napisane przez optymistka, maj 16, 2007
musicie miec nadzieje!!! wiem ze to trudne gdy ktos bliski odchodzi lub jest powaznie chory u mnie w rodzinie sporo ludzi umarło na nowotwory. czasami sobie mysle moze i ja mam jezeli to jest dziedziczne. mam zaparcia prawie od zawsze. nie wiem gdzie sie zglosic na badania:( i raczej sie nie odwaze, jak narazie krwi nie zauwazam. bolu w plecach tez nie mam. 3majcie sie!!! nadzieja w Bogu!!!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
....
Napisane przez grzegorz, maj 16, 2007
Witam !!!
Na początku chciałbym szczerze wszystkim współczuć. Kilka miesięcy temu mój tata udał się na badanie, na początku nie było to dla mnie nic dziwnego bo często chodził do różnych lekarzy. tym razem było inaczej skierowano mojego tatę na badanie po którym wykryto guz na jelicie grubym.To było coś strasznego on zdrowy normalny facet pomyśleliśmy, lecz gdy tak cofnę pamięcią wstecz ciągle widzę go gdzieś z boku gdy wszyscy sie bawią śpiącego. Ciągle pamięta ta chwile gdy zostawiam go w instytucie onkologicznym i ze łzami w oczach wracam do domu. Dziś mój tata jest po zabiegu usunięcia guza, jest w trakcie chemii wygląda zupełnie inaczej lecz w naszych oczach jest cały czas tym walczącym o swoje "gościem" I szczerz to często zadaje sobie pytanie dlaczego to właśnie on,dlaczego tyle musi cierpieć.
TATO JA POTRZEBUJE CIę I MAM NADZIEJE żE WYGRASZ !!!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
strach, smutek...
Napisane przez Kasia, maj 17, 2007
Witam wszystkich! Czytałam te komentarze i łzy mi same napływają do oczu...Mój tato (52 l.)ma raka jelita grubego - okrężnicy. Dowiedzieliśmy się o tym zupełnie przypadkowo i to był straszny szok dla całej rodziny. Tato miał problemy z hemoroidami, leczył sie kilka lat u lekarza w Lublinie, ten uśpił jego czujność stwierdzając że wszystko jest dobrze, ale tato w końcu sie uparł i ten pseudo lekarz dał mu skierowanie na kolonoskopię. Diagnoza była straszna...Dodatkowo lekarz robiący badanie powiedział ze takiego stanu jeszcze nie widział - całe jelito zaatakowane...załamaliśmy się. Ale w końcu zaczeliślmy szukac ratunku. Po wycinkach okazało się ze komórki rakowe są w jednym miejscu a nie w trzech jak myśleliśmy na początku.Nie stwierdzono przerzutów a wyniki badań są dobre. Teraz tato jest po operacji już 3 tyg. , kilka dni temu zaczął chemioterapię - leży na oddziale onkologicznym i jest w coraz gorszym stanie psychicznym a to dopiero pierwsza dawka ( ma być 14 - wlewy dożylne jakiś składnik eksperymentalnie).Nie rozumiem dlaczego ludzie tak dołują siebie nawzajem - pacjenci oddziału opowiadają tacie o swoich przypadkach odbierając mu jakąkolwiek nadzieję, chyba sami chcą sobie poprawić humor??!!! Ja kiedy sie dowiedziałam o chorobie taty nie mogłam się z ta wiadomością pogodzić, powoli sie oswoiłam i mocno wierzę ze mu się uda - nie może być źle. Nigdy przy rodzicach nie płaczę, tylko kiedy jestem sama, wiem że nie można się poddawać - to jedyna możliwa droga. Przecież jest jakiś procent ludzi, którzy wygrywają z chorobą, mówi się tylko o tej części, która umiera ale pozostali żyją i trzeba wierzyć ze wśród tych pozostałych będzie osoba nam bliska. Gorąco współczuję wszystkim, którzy borykają się z tą straszną chorobą, modlę się do Boga żeby dał siłę mojemu tacie na walkę z rakiem, mnie, mamie, bratu - żebyśmy go mocno wspierali w tym trudnym okresie. Wierzę że będzie dobrze i Wszystkim tego właśnie życzę!

ratunku
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
jak grom z jasnego nieba
Napisane przez magda, czerwiec 13, 2007
dziś dowiedzialam się, że moja sąsiadka zaczęła brać chemię.Jest bardzo osłabiona, nie chce wizyt. Myślami jesteśmy z nią i wierzymy, że będzie dobrze...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
rak jelita grubego
Napisane przez Iwona, czerwiec 17, 2007
Witam, powiedzcie mi czy chemioterapia w tym przypadku jest płatna czy refundowana przez NFZ?? Jakie są szanse leczenia raka jelita grubego z przerzutami przez chemioterapie?? Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
leczenie
Napisane przez anka, czerwiec 20, 2007
Jestem po rozmowie z onkologiem. Chemia jest refundowana. Pacjenta należy zgłosić jak najszybciej do opieki paliatywnej. To nie jest hospicjum, tylko zespół pielęgniarek, które opiekują się chorym w domu. Moja rodzina czeka na cud. Choruje ojciec licznej rodziny. Lekarze nie dają nam żadnych nadziei. Lekarz z długim stażem powiedział, że u chorych, którzy nie cierpieli w pierwszej fazie choroby nie występuje potem ból. Po operacji ważne jest odżywianie chorego wysokokalorycznymi posiłkami. To bardzo ważne, aby nabrali sił przed chemią. Wszystkim, których dotknęła ta straszna choroba, oraz ich rodzinom, życzę cudu. "Tam, gdzie miłość prawdziwa, zdarzają się cuda."
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Przez niedouczonych lekarzy......
Napisane przez Ewelina, czerwiec 21, 2007
Moja babcia 20 lat temu miała usnięte całe narządy rodne był to rak złośliwy, miała chemioterapię etc (miała wtedy 50 lat).... Przez 20 lat było ok, ale teraz tak myslę, narzekała na bóle pleców w dolnej okolicy, miała problemy z wypróżnianiem, lekarze twierdzieli, że to wiek mając jej karte przed sobą i widząc, że 20 lat temu miała raka złośliwego!!!!! Kiedy pojawił się jej guzek w dolnej lewej części brzucha nie czekała, pojechała do szpitala rakowego w Łodzi......... stwierdzenie tłuszczak nic groźnego. No co za deb.. tam była operowana miała chemioterapię i nawet nie zrobili badania komputerowego nic....odesłali do domu...
Po roku od tej wizyty Babcia nie mogła się przez tydzień załatwić i poszła do lekarza skierowanie do szpitala i pod nóż...... Wycieli jej jelito grube miała woreczek do wypróżniania...... zanim zdążyła wyjść ze szpitala następna operacja bo jakaś infekcja była.......ale wkońcu wyszła. Przez rok się tak męczyła chudła w oczach, czekała na komunię swojego wnuka, ale dwa dni przed zmarła. A tydzień przed śmiercią ba lekarze się zlitowali i zrobili komputerowe stwierdzając, że ma przerzuty na wszystkie organy wewnętrzne, że dziwią się, że jeszcze przyjmuje jedzenie i płyny. Przez pół roku brała morfinę najpierw tabletki, później plastry a pod konieć zastrzyki co 3-4h. Nie mówię, że dało by się ja uratować bo to były przerzuty heh sprzed 20 lat ale gdyby jej nie odesłali wtedy z rakowego tylko zoperowali i wycieli póki to było małe i nie było przerzutów na inne organy może dożyła by komunii wnuka.....
U mnie w rodzienie raczej wszyscy na raka umierali dziadek miał raka hm nie wiem jak to nazwać miał oko szklane bo mu wycieli a póżniej przerzuty na głowe, miałam dwa lata, drugi dziadek też zmarł na raka zanim się urodziłam, mama miała guza na jajniku ale okazał się nie złośliwy, ja mam dziwnego guzka na piersi i tez w dole brzucha, ale nikomu o tym nie mówię i nie pójdę do lekarza, bo prawada jest taka, że każdy kiedyś umrze a lekarz mi i tak nie pomoże musiałabym trafić na lekarza z powołania a to ciężkie w tych czasach, zazwyczaj trafia się na lekarza, który odbębnia swoje godziny pracy i tyle.
Pozatym nie widzi mi się czekanie kilka miesięcy w kolejce do specjalisty, no może jakbym umierała to by mnie przyjeli wcześniej, okazywanie za każdym razem jakiegoś ubezpieczenia legityamcji po 10 razy etc.... W takim wypadku bezdomny nie ma szans się dostać do lekarza bo nie jest ubezpieczony więc lekarze mają to w du...
Od smierci babci nie znoszę lekarzy i nie mam zamiaru się nigdy wybierać do lekarza, bo nawet porób potrafią spiep.....
W szpiatlu pewnie się znajdę, ale już przed smiercią jak nie będę mogła decydować o sobie a później do kostnicy.
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
:(
Napisane przez Ania, lipiec 06, 2007
Wczoraj się dowiedzieliśmy że mój tata ma raka jelita. Czekamy na operacje. Niecały miesiąc temu był na badaniu kolonoskopi. Poszedł bo miał problemy z częstymi biegunkami. Wycieli mu 6 polipów... wczoraj dostał wyniki . Nie wiem co mam robić...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
trzeba wierzyc
Napisane przez Iwona, lipiec 08, 2007
Jestem zalamana choroba mojej mamy ale musze wierzyc ze bedzie dobrze.Rak jelita grubego- nawet nie chce glosno wymowic tych slow. Od dwoch dni jestem w szoku.Moj swiat zawalil sie i wszystko inne stalo sie niewazne. Trzy tygodnie temu moja mama po 19 latach wrocila z USA do Polski.Zrobila rutynowe badania w czasie ktorych wykryto guz.Dobra wiadomosc to to ze nie ma przerzutow. Czeka na operacje.Cale szczescie ze moje siostry sa z nia 24 godziny na dobe. Mama jest dziela a my staramy sie byc dzielne dla niej. Tylko wszystkie cztery placzemy nocami kiedy nikt nie widzi.A ja mieszkam w Kanadzie i czuje sie bezradna.Czytamy, czytamy i czytamy zeby jak najwiecej wiedziec. Wierze , musze wierzyc ze bedzie dobrze....Wiara czyni cuda.Zycze Wam wszystkim jak najwiecej wiary.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
guz jelita
Napisane przez Marta, lipiec 15, 2007
Moja mama rok temu miala dziwny napad bole brzucha wymioty biegunka.Trwalo to ok 3 dni.I cisz az do listopada czyli 6 miesiecy.Zaczely sie bole brzucha czsem wymioty.Nagla utrata wagi ok 20 kilo w 2 miessiace.Okazalo sie ze to rak jelitagrubego z przezutami na watrobe i pluco.Nic sie nie dalo zrobic jedynie wyciagnac sztuczny odbyt by mogla jesc.Przezyla od czasu operacji 2 i pol miesiaca dzis jest 6 -ty dzien jak zmarla.Ludzie nie zaniedbujcie zadnych objawow lepiej niech was maja za hipochondrykow niz pozniej macie sobie pluc w brode.
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
Nie wiem co z moja Mamą
Napisane przez PAULINA, lipiec 17, 2007
jest 17 lipiec...Piękna pogoda...żar leje sie z nieba.
Moja mama pojechala dzis do lekarza...MOZE nie ma takich objawów jak niektorzy ale ma biegunke od dłuższego czasu.2 lata temu miala operacje na woreczek żółciowy...Jej lekarz prowadzący po operacji powiedzial ze wszystko gra jest wszystko z nia w srodku wparzadku.w listopadzie 2 lata temu po operacji mamy tato poszedl do szpitala nic groznego.mama strasznie tym przejela i z nerwow dostala biegunki.nie ma jej pare razy dziennie raz.Krwi nie zauwazyla.nigdy.Gdy przychodzi lato biegunki ustaja,jest wporzadku.byla u lekarza tego co przeprowadzal jej operacje na woreczek i on mowi ze to jest na tle nerwowym.ONa strasznie sie boi.BOze pomozcie mi.BOJE sie dzis jej przyjazdu,tej wiadomosci.jeszcze chce dodac ze kiedys bedac jeszcze zdrowa.kiedys nie mogla sie dobrze wyproznic napewnopo jakims jedzeniu i zjadla Xenne.I na pocztaku myslelismy ze po tym dostala takeigo roztroje.ja nie wiem co myslec .nie jest szczupla .jest w pelni sil.ale strasznie sie boje.Blagam odpiszcie.pomozcie mi.BArdzo wam wszystkim wspolczuje!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
optymistka
Napisane przez Dorota, lipiec 18, 2007
Dzis rano mam zadzwonila od mnie i poinformowala, ze tato ma raka zlosliwego jelita - nie ma przerzutow, rokowania sa dobre. Odakad sie dowiedzialam placze bez przerwy, bo wiem, ze bedzie cierpial i ze ryzyko przerzutow i smierci jest wysokie, ale jednoczesnie gleboko wierze, ze moj tato z tego wyjdzie..... coz innego pozostaje!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
nie chce umierać
Napisane przez zuzanna, lipiec 20, 2007
zaparcia, wzdęcia biegunka bóle brzucha, chudnięcie, zmiany w węzłach chłonnych, to moje objawy, boję się. Mam 33 lata i wiem co mi jest choć to nie zdjagnozowane. Co mam robić. Lekarze moim rodzicom nie pomogli - oboje zmarli przed 50-tką.każdy dzień jest dla mnie darem i męką jednocześnie. Cud tylko może mi pomóc. Proszę wszystkich wierzących o modlitwę, ja też będę się modlić za was i waszych bliskich.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
moja mama ma raka jelita grubego z przerzutami:(
Napisane przez anna, lipiec 24, 2007
Moja mama w grudniu została zdiagnolizowana: rak jelita grubego z przerzutami do wątroby. Lekarz nic nie powiedział jak zobaczył wyniki tylko pokiwał głową. Potem jak zobaczył mamę, to pwoiedział, że myslał, że jest w dużo gorszym stanie.Zrobił operację-wycięcie fragmentu jelita. Potem od razu chemia...teraz była 12 chemia. Po pierwszej tomografii wyniki były zadowalające tzn. wątroba się oczyszcza: rak był w 6 sektorach 2 duże 30mm zmiany i mnóstwo małych teraz duże się zmniejszyły a małych nie ma wcale.Może będzie dobrze...wierzę w to!
jakby ktoś chciał pogadać mój nr gg 5986617
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
zuza
Napisane przez anna, lipiec 24, 2007
Nie poddwaj się! skoro nie ma "wyroku" nie można myśleć negatywnie! idż do onkologa.
Napisz na priva może coś razem wskóramy.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Minęły 2 lata od operacji mojej mamy na guza jelita
Napisane przez Hanna, lipiec 27, 2007
Moja mama ma 80 lat teraz. Lekarze nie zdecydowali sie na chemię ze względu na wiek.Przez te dwalata nic sie nie działo. Teraz pojawiła się krew w stolcu ale lekarz rodzinny powiedział żeby się nie niepokoić. Przed pojawieniem się krwi w stolcu miała przez tydzień wysoka temperaturę, była osłabiona. po tygodniu objawy ustąpiły i jest dobrze. Nie wiem co o tym mysleć. Mama jest za słaba na kolejną operację, ponadto choruje na nadczynnośc tarczycy,niedawno doszła cukrzyca. Wiem , że to był nowotwór złośliwy, tak wskazywały wyniki.Mam nadzieję że jeszcze będzie dobrze. Chciałabym dodać otuchy tym wszystkim, którzy tutaj piszą, ja mam nadzieję że choroba nie wróci,zaraz po operacji mamy lekarze powiedzieli że mamy byc przygotowani na najgorsze,że też sa przerzuty na węzły chlonne ale narazie jest dobrze i mam nadzieje że tak będzie jeszcze długo.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
zapalenie jelita grubego
Napisane przez iwona 25, sierpień 15, 2007
na zapalenie jelita grubego choruje ju ponad dwa lata od urodzenia dziecka.jest to powazna choroba ktorej nie mozna lekcewazyc.zaczelo sie od pojawiania sie krwi w stolcu i czestymi wyproznieniami z bolami brzucha,utrata wagi ciala.obecnie mieszkam w anglii jestem tutaj pod stala opieka lekarza specjalisty,mam dobra opieke na ktora nie moge narzekac.co 2 lata mam wykonywane badanie kolonoskopie ktora jest priorytetem wykrycia ewentualnych polipow czy tez nowotworu.ludzie cierpiacy na takie dolegliwosci powinni jak najszybciej zaczac leczenie im wczesniej tym lepiej.na dzien dzisiejszy czuje sie dobrze biore leki dzieki czemu moge normalnie funkcjonowac.jestem sercem z kazdym chorym.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
mam wciąż nadzieję
Napisane przez Asia, sierpień 24, 2007
Moja mama jest po drugiej operacji. W poniedziałek wycięli jej jajniki, dziś jelito grube. Nie wiem czy przeżyje, ona sie kompletnie załamała. Wiem, że poddaje się. Ja tego nie przeżyję, jak ona umrze. Nie mam już ojca a teraz mam stracić mamę? Ale jest zawsze nadzieja, którą dają też lekarze. Czekamy na wyniki wyciętego jelita. To jest najgorsze. Wierzę w to ,że jeszcze się zobaczymy, ponieważ na operację wyjechała do Niemiec.Znów będziemy się śmiać i razem spędzać czas.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
mam problem z bĂłlem plecĂłw
Napisane przez henio, sierpień 28, 2007
Od około 2-ch lat odczuwam bóle pleców nikt z lekarzy nie potrafił zdiagnozować przyczyny-dzisiaj jestem po kolonoskopii,stwierdzono polip 1-go centymetra,mam się zgłosić do szpitala na usunięcie tegoż problemu.Mam nadzieje ż będzie dobrze,życze wszystkim zdrowia pzdr.Machowiak
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Boze, ratuj mojego tate !!!
Napisane przez Danuta, październik 02, 2007
Wczoraj dowiedzialam sie od siostry, ze moj tata ma baardzo zlosliwego raka odbytu. Myslalam, ze umre z bolu, tym bardziej, ze nie moge byc przy nim gdyz mieszkam w Stanach!!! Mam nadzieje, ze jeszcze go zobacze !!!! Nigdy nie sadzilam, ze tak kocham mojego ojca. Dopiero ta straszna wiadomosc uswiadomila mi co do niego czuje, gdy moge go stracic na zawsze.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
jestem 3 lata po operacji
Napisane przez zofia manka, październik 21, 2007
Wiem, dla każdego taka wiadomość jest szokująca, jednak jesteśmy ty na tej Ziemi tu przez chwilę i nie możemy przywiązywać się do życia . Jestem po operacji złośliwca z jelita grubego i przez moment nie wierzyłam ze BÓG mnie tak zostawi; oddalam się całkowicie w Jego ręce i chirurgów. Wiara , wiara , i własna chęć życia potrafi zdziałać prawdziwe cuda .PODSTAWA TO MYŚLENIE POZYTYWNE W TEJ I WSZYSTKICH SYTUACJACH ŻYCIA ... BEDZIE DOBRZE JA TO WIEM POZDRAWIAM SERDECZNIE BUZZIAKI DLA TATY .
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
załamana
Napisane przez Emilka, październik 28, 2007
moja matka chrzestna bardzo bliska dla mnie osoba tez ma raka jelit. chciałabym z kims o tym porozmawiac kto jest w podobnej sytuacji co ja. mam 18 lat i nie moge dac sobie z tym rady...z dnia na dzien jest coraz gorzej...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
...
Napisane przez basia, październik 30, 2007
cześc wszytskim

Mam 28 lat, mam 4-letniego synka i( mężatka). Jestem po lewostronnej resekcjii jelita grubego. Miesiąc temu wykryli w jelicie guza, wycinki pobrali przy kolonoskopi- diagnoza nowotwór jelita grubego tzw adenocarcinoma ( choroba osób po 50- tym roku zycia) Wyciei mi jelito w zapasie i węzeł chłonny, dla zabezpieczenia ( ale byl czyściótki ) , jestem młoda i chce mi sie wyc z płaczu, przeciez mam dziecko do wychowania. Czy znacie może kogos młodego kto chorował na ten nowotwór, kto z nim wygrał czekam na taka osobę .
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
rak
Napisane przez beata, październik 30, 2007
moja mama ma 52 lata wykryli u niej raka szyjki macicy w jej przypadku chemia nic nie pomogla ma przerzuty na jelito grube i kosc miednicy nalezy pod hospicium dostaje morfine czy jest jeszcze jakas nadziej na jej uratowanie zycia czy oprocz morfiny jest jeszcze jakis lek zwalczajacy bol dziekuje
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Rak w wieku 24 lat
Napisane przez Miłosz, listopad 02, 2007
Hej!Mam 24 lata. W kwietniu po kolonoskopii okazało się,że mam guza w jelicie wielkości 5 cm.Tydzień później miałem operację-był to rak-adenocarcinoma solidum..4 tygodnie czekałęm na wyniki i okazało się, że mam 2 przerzuty w węzłąch i dlatego teraz kończę chemię..nie było najgorzej,ale sama świadomość takiej choroby w tym wieku jest niezbyt pocieszająca..Teraz mam dobre wyniki i nigdzie przerzutów nie mam!Zobaczymy co będzie dalej..boję się strasznie tego wszystkiego...
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
...
Napisane przez basia, listopad 04, 2007
Apel do Miłosz, chciałabym mie z toba kontakt, podaj swój numer na gadu, mam tyle pytań z tobą mogłabym poraozmawiac , czekam i proszę
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Odp
Napisane przez Miłosz, listopad 05, 2007
Hej Basia!Niestety nie mam gadu gadu, ale mój mail to Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. i jak mi wyślesz maila , to ci napisze mój numer telefonu!Albo jakoś inaczej się skontaktujemy!:)
Pozdrawiam!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Rak jelita
Napisane przez Paweł, listopad 06, 2007
Moja kochana żonuś jest po operacji jelita grubego już jakiś czas, objawy są takie jak piszecie, potem okazało się że są przerzuty na wątrobę, usuneli płat wątroby ale na drugim płacie pojawily się zmiany przy żyłach ciężkie do operacji, jest w trakcie chemioterapii następnej już, poprzednia doprowadziła do przerzutów, ma 37 lat, mam nadzieję że zdoła pokonać potwora..... leżała w trzech szpitalach Banacha , Bródno , Ursynów nasze gadu to 1166813 wolę na skype technikal40
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
odp
Napisane przez basia, listopad 06, 2007
Hej Miłosz, fajnie ze się odezwałes?łas napisałam maila,mam nadzieje ze do ciebie doszedł, cos mi poczta sie psuje , daj znac ze doszedł, dzieki!!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
mam 20 lat i miałam raka jelita grubego
Napisane przez pinezka, listopad 24, 2007
W wieku 19 lat wykryto u mnie raka jelita grubego. i przeraziły mnie tutaj niektóre komentarze o tym, że mając tak niepokojące objawy jak krew w stolcu i problemy z wypróżnianiem, ludzie nic z tym nie robią bo boją się! ja też się bardzo bałam, ale gdybym nie przezwyciężyła tego strachu... jestem po operacji, na szczęście wycięli mi "tylko" 6cm jelita, przeszłam chemioterapię i radioterapię... Zaniedługo mija rok od zakończenia leczenia, ale świadomość tej okropnej choroby i strach przez wznową czy przeżutami cały czas jest we mnie i chyba już zawsze będzie częścią mojego życia ;( dlatego ludzie, proszę Was, nie lekceważcie objawów, nie pozwólcie odsyłaś się lekarzom, walczcie, bo tu chodzi o Wasze życie!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
?????
Napisane przez Ola, listopad 26, 2007
Trzy lata temu miałam robioną rektoskopię.Lekarz w opisie napisał:Na odcinku 18-20 cm.widoczny ucisk na ścianę jelita z zewnątrz,podejrzenie-tetniak.
Miałam robiony tomograf, który wykluczył rozpoznanie lekarza.
Powodem badania był party ból /tak jak bym się miała załatwić ,niestety nie mogłam/
Trwało to po parę dni i przechodziło.
Obecnie mam dokuczliwy ból /prawie jednostajny w jelicie/ w jelicie-to samo miejsce.
Czekam na badanie kolonoskopii, i będę robiła badanie na obecność utajnionej krwi.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
czas
Napisane przez Monika, listopad 27, 2007
Czytam Wasze wypowiedzi i coraz bardziej do mnie dociera, że nie będzie dobrze. Mój partner jest po kolonoskopii czekamy na wyniki. przy I stopniu raka jest 70% szans, że ludzie będą zyli dłuzej niż 5 lat przy IV tylko 12%. Wyje po nocach i uśmiecham się za dnia. Modlę się i tak bardzo się boję.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
STRAJK
Napisane przez Barbara, grudzień 02, 2007
W lipcu miałam miec kolonoskopie ale mnie nie przyjeli na oddział bo akurat w ten dzień mieli strajk dali mi nowy termin na 15 września ale nie poszłam bo się dowiedziałam że robią to na żywca bez narkozy. Wiem że badanie jest do zniesienia ale jak się jest zdrowym natomiast jeżeli coś jest nie tak to może być bardzo "nieprzyjemne".Nie wiem co robić bo to już grudzień a ja nic nie robię.Może wolę nie wiedzieć.Moje objawy to pobolewania w lewym dole brzucha no i właśnie różne wypróżnienia tzn "cienkie", albo małe drobne "kluski", ale są dni że jest normalnie.Do tego nie wiem czy to ma znaczenie ale często oddaje tzw wiatry Objawy te mam od chyba 2-3 lat Co myślicie? Czy to są objawy raka? Mam 47lat
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
zyje,ciesze sie,ufam,kocham
Napisane przez Malgorzata, grudzień 07, 2007
jestem po radioterapii przedoperacyjnej,operacji:resekcja niska przednia ze zbiornikiem typu:"j",diagnoza:gruczolakorak.Usuniete mam 17 cm.jelita,guz byl duzy,byly nacieki kilku centymetrowe.Operacja w lipcu tego roku,nie mam przerzutow,pracuje od wrzesnia,czuje sie bardzo dobrze,troszke slabsze wyniki krwi,ale mialam po operacji podawana krew i osocze krwi.Pisze po to ,aby powiedziec,ze czasem mimo zlych wynikow,silnych objawow,krwawienia,wielkiego przerazenia moze zdarzyc sie tak,ze choroba daje sie pokonac.Czy na zawsze?Tego nie wiem.Ale mysle tylko pozytywnie.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Rak
Napisane przez szafa, grudzień 07, 2007
Z rakiem sie nie wygra, można tylko przedłużać sobie życie o rok dwa lata, ale czy to życie jest w pełni satysfakcjonujące? Ciągłe przebywanie w szpitalach, najpierw leczenie chemią potem radioterapią, a jak pacjent jest jeszcze w dobrym stanie to przychodzą powikłania po chemii. To jest bardzo uciążliwe dla chorej osoby i dla całej rodziny. Czy więc warto się bronic przed śmiercią, która i tak nas dogoni? Powrót do normalnego życia po wielu operacjach i tak jest nie możliwy, no i jeszcze wszyscy odwiedzający czy chory na raka to jakiś eksponat na wystawie? Trzeba żyć pełnią życia aż do momentu kiedy musimy umrzeć. Wiele ludzi dopiero po chorobie uświadamia sobie czego jeszcze nie dokonali w życiu, ale wtedy jest już za późno.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
chemioterapia dosutna w walce z rakiem jelita grubego
Napisane przez Paulina, grudzień 13, 2007
czy slyszeliscie moze o tej metodzie? podobno nie wywyoluje tylu skutkow ubocznych co chemioterapia dozylna i mozna stosowac ja w zaciszu domowym? jesli macie troche wiecej informacji, bardzo poprosze o wpisy!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
rak jelita grubego
Napisane przez Teresa, grudzień 17, 2007
To straszna choroba moja mama zmarla 03-12-2007 roku na raka esicy . Zyła tylko miesiac i tydzien po operacji.Do dwoch tygodni po operacji wszystko było dobrze a pozniej tworzyły sie przetoki na szwie operacyjnym i w innych częsciach ciala ,moze gdyby odkryto wczesniej nowatwor to by zyla.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
do "RAK"
Napisane przez dorota, grudzień 19, 2007
pisząc takie rzeczy, widocznie nie masz rodziny. człowiek który ma rodzinę, nie myśli tylko o sobie, ale o najbliższych.....o dzieciach, mężach, żonach.... co będzie - jak ich zabraknie....??? kto da tyle miłości dziecku -co ty, kto pomoże mężowi, żonie...??? - my... boimy się, ...bólu, śmierci (jak każdy człowiek),walczymy o życie wszelkimi sposobami - nie można skazywać ludzi chorych na śmierć, bo i tak umrą. umżemy wszyscy,.... ty też - życzę tobie, abyś nie umierał w ten sposób.....,jako eksponat
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
rak jelita grubego
Napisane przez grazyna, grudzień 19, 2007
Czytam te wszystkie komentarze i choc jest pozno i powinnam isc spac to moje serce rwie sie do tych wszystkich, ktorzy pisza i wolaja o pomoc. Niestety pomoc nic nie moge, ale myslami jestem z tymi wszystkimi, ktory wierza i maja nadzieje.
Moja Tata odszedl w 2005 na raka. Nie bylo na swiecie osoby, ktora by bardziej nie wierzyla w jego wyzdrowienie. Mial operacje a ze rak byl zlosliwy, pol roku pozniej Tatko moj odszedl... To takie bolesne, tym bardziej ze to niestety nie jest tak, ze mozna sobie w jakiejs ksiazce cos tam wyczytac i dowiedziec sie calej prawdy. To droga przez strach i bol, zgryzote i lzy. Sa tacy co ta walke wygrywaja, sa Ci co musza odejsc...
Wazne jest jednak aby ci, ktorzy sa chorzy lub ich bliscy byli pelni nadzieji, by szukali zrodel informacji, bo wlasni dzieki temu ze mowimy o tym glosno, ze wiedzeni strachem ale tez i checia poznania, przemy dalej w prawdzie, bo tylko ona da na odetchnac.
Jeszcze nie tak dawno AIDS bylo wyrokiem smierci, teraz mozna z takiej choroby wyjsc. Moze i na raka cos wynajda, choc tym wszystkim firmom farmakologicznym nie bardzo sie to oplaca, bo na coz zloty laur i Nobel jak kasa nie bedzie plynac jak dotad. No bo wszyscy wiemy jakie to sie pieniadze zarabia na wszystkich srodkach.
Ja zaluje tylko jednego, czasu, ktory moglam spedzic z moim Tatusiem, rozmow, zwierzen, bycia razem. Zawsze myslalam ze jest na to jeszcze czas. To co jest nam pisane nie za bardzo da sie zmienic. To co my robimy na co dzien, czas spedzany z bliskimi, rozmowy otuchy i codzienne dni radosci to momenty ktorych nam nikt nigdy nie odbierze.
Jesli ktos wierzy ze czas goi rany, to chyba mysli o tych cielesnych, bo te w sercu nie zagoja sie nigdy. Czlowiek jak rozdarty nigdy juz nie bedzie ta sama osoba. Czasami jak morze wyciszamy sie i odstawiamy na bok nasze bolaczki aby za chwile nasze cierpienie po utracie bliskiej osoby zabolalo nas jeszcze bardziej.
Zadne pieniadze, zadne wygody i luksusy nigdy nie zastapia nam bliskich. Pamietajcie o tym jak spedzacie czas z bliskimi, ktorzy sa chorzy. Jesli wydaje sie wam, ze to wy potrzebujecie otuchy to pomyslcie sobie co przezywaja oni sami.
Ja moge tylko cieplo myslec o tych wszystkich, ktorych choc nie znam, to polaczona jestem cienka nitka niesmiertelnego cierpienia za innych i dla innych, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i my zaliczyc sie mozemy wlasnie do tego grona.
Tym, ktorzy wola nie poznawac prawdy i tym, ktorzy chca walczyc o prawo do zdrowie i zycia serdecznie i od serca zycze powodzenia.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Niewiedza
Napisane przez kyre, grudzień 20, 2007
Zawsze myslalem ze choroba to nie dla mnie, az pewnego dnia zona przekonala mnie o kontroli jelita grubego. Zdecydowalem sie na badanie, no i otrzymalem zdjecie mojego jelita grubego, bylem przerazony, 15 cm od wylotu odbytu zobaczylem duzy polip ktory byl spokojny. Lekarz obciol kawalek polipa celem wysylki do badania.Po obcieciu polipa zaczol sie uaktywniac.
Czarny scenariusz mnie zaskoczyl, ale nie bylem zalamany, walcze o zdrowie,juz jestem po chemioterapi, obserwuje wyniki badania krwi, bo to jest istotne dla poprawy zdrowia.
Rozmawialem z czlowiekiem o wielkiej wiedzy, lekarzem starej daty, ktory powiedzial mi ze komorki raka odzywiaja sie tylko i wylacznie weglowodanami. Od tego czasu zjadam tylko i wylacznie 75 gramow lub 7,5 dag weglowodanow. Czuje sie swietnie nie mam zadnych wskazan ze jestem chory, co bedzie dalej? wszystko w rekach Boga.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
Bardzo sie boje :(
Napisane przez Marta, grudzień 21, 2007
Przeczytałam kilka waszych komentarzy i szczerze mówiąc boje się.Jestem młoda osoba mam zaledwie 18lat.Problemy z wydalaniem mam już jakieś 3lata wcześniej było wszystko ok.Nie wiem co mam o tym myśleć. Jakiś czas temu byłam u lekarza rodzinnego, który skierował mnie na USG powiedzieli mi że wszystko jest w jak najlepszym porządku ale ja sie bardzo boję.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
bez sił
Napisane przez ila, grudzień 22, 2007
odszedł najważniejszy człowiek w moim życiu. byłam bezsilna choc próbowałm wszystkiego. kiedy lekarz powiedział że to wyrok śmierci i nic nie da się już zrobić myślałam że z bólu rozerwie mi serce, ale musiałam być dzielna nie mogłam płakać, nie mogłam pokazać że się obawiam.razem z przyjacielem lekarzem podjęliśmy decyzję że nie powiemy jak zaawansowana jest choroba. podczas operacji wycięto 20 cm. jelita gr. okazało się że cała watroba jest zajęta i praktycznie nie pracuje. ja ciągle byłam dzielna, konsultowałm wyniki i metody leczenia z profesorami z całej polski, nikt nie chciał podjąć ryzyka przewożenia chorego męża gdziekolwiek, a ja ciągle nie dawałam za wygraną, żuciłam się w wir pracy i opieki, przez miesiąc żyłam jak w transie, praca-szpital szpital-praca. chciałam spędzać jak najwięcej czasu z mężem, dawałam mu miłość i poczucie bezpieczństwa i starałam się o najleprzą opiekę. po pierwszej operacji niby było dobrze ale lekarze ciągle rozkładali ręce, po dwuch tygodniach znowu operacja i kolejna po następnym tygodniu , bo nie chciało się goić w ciągu miesiąca od diagnozy odszedł po cięzkiej chorobie.wiem jedno że nie żałuje ani jednej chwili spędzonej przy jego boku w tym trudnym czasie, choć było ciężko, nie żałuje żadnego wypowiedzianego słowa. w takich chwilach człowiek jest zdolny postawić cały świat na nogi i tego też nie żałuje. wiem że ludziom chorym potrzebna jest miłość, serce, wsparcie i siła którą dostają wraz z naszą siłą, nie można odbierać im nadziei. pamiętam jak byłam zła kiedy wszyscy mi tę nadzieję odbierali. dlatego wszystkim z całego serca życzę siły do walki o drugiego człowieka. serce we mnie umarło, umarła cząstka mojego życia. nie mam już kogo przytulić, pocałować, nie mam z kim czytać poezji, nie mam dla kogo się śmiać i już nie zobaczę tych oczu promiennych. ale postaram się to wszystko czego mnie nauczył wykorzystac najlepiej jak potrafię.
z miłości...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Mam juz dość!!
Napisane przez olka, grudzień 26, 2007
Mam 16 lat boje sie o moja mamę, poniewaz ostatnio zle sie czuje,. Nie wiem co mam robic. Jest zapisana do lekarza na kolonoskopie. Schudla w ciagu 3 miesiecy prawie 7kg. Nie wiem z jakiego powodu tlumacze to sobie tym ze poszla do pracy, a pracuje fizycznie wiec... , ale tak naprawde sama w to nie wierze. Skarzy sie na biegunki i zaparcia prawie po kazdym posilku musi isc do toalety. Robila sobie badania zoladka wiec to nie rak zoladka, ale boje sie ze to rak jelita grubego. Najgorsze jest to czekanie nie wiem co mam robic. Raz placze a raz zapominam ale jeszce nie wiem co mamie jest. Mam swoj rozum i wiem ze to cos niedobrego. Moj dziadek rok temu zmarl na raka trzustki babcia ma raka jajnikow a jeszcze teraz mama ja nie daje rady Mam JUZ dosc!! Niewyobrazam sobie mamy lezacej a tym bardziej umierajacej.. NIE NIE NIE!!! to straszne tyle ludzi umiera na raka. Ciagle jest smutna, przygnebiona narzeka na bole kregoslupa i zoladka nie wiem a moze jest juz za pozno, Pomozcie mi jesli ktos cos wie na temat raka i moze mnie bardziej uswadomic lub chociaz pocieszyc to piszcie na gg. 5537808, tylko bez glupich zartow. POZDRAWIAM!!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Co sie dzieje
Napisane przez Allen, grudzień 26, 2007
mam 15 lat i wiem ze na raka jelita grubego chorują tylko starsi ludzie ale ostatnio zauważyłem krew na papierze toaletowym po tym jak sie załatwiłem i nie wiem co to może być niby nie zauważam tego często ale od jakiegoś czasu te krwawienia są częstsze proszę o poradę co waszym zdaniem powinienem zrobić i t co to może być trochę sie boje czytając te wszystkie komentarze proszę o odpowiedz proszę was !! :((
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
do Allena
Napisane przez Bolek, styczeń 02, 2008
Do onkologa nie potrzeba skierowania, więc radzę walić do niego od razu. Na 100 procent czeka cię kolonoskopia czyli rurka z kamerą i wycinki pobrane przy tej okazji. Jeśli usunie się raka w granicach zdrowej tkanki jest duża szansa wyleczenia.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
poszukiwana nadzieja
Napisane przez izabela, styczeń 04, 2008
poszukuje kontaktu z ludzmi ktorzy mieli przerzuty i wygrali. moj kontakt na SKYP-a Oliszka 95
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Szukam odp
Napisane przez :(, styczeń 04, 2008
mojja bliska osobe jest po operacji raka esicy.teraz otrzymala wyniki i okazalo sie ze jest to nowotwor zlosliwy i sa przerzuty do watroby.wynik jest caly po lacinie a lekarze nic nie mwoia.co oznacza symbol G2 i jaki to jest stan??w ogole co amm myslec o tej calej chorobie??pomoze ktos??czekam.....
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Odp. Szukam
Napisane przez odpowiedz, styczeń 05, 2008
czesć, piszę do szukam ,
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
...
Napisane przez odpowiedz, styczeń 05, 2008
To znowu ja, jestem 3-ce po resekcji jelita grubego,u mnie tez znalezli guza ( nowotwór złosliwy) w moim opisie tez jest użyty synbol G-2 to znaczy srednio zróznicowany, jesli chcesz pogadac nr. gg-10517268.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
bp
Napisane przez Zibi, styczeń 06, 2008
Czytam te wszystkie komentarze i sam prawdę mówiąc już nie wiem, co o tym myśleć. Mam 55lat, kilka lat temu zaczął się problem z krwawieniem z odbytu, miałem dwa lata temu wykonaną kolanoskopie, wynik pozytywny, w jelicie było czysto, tylko hemoroidy, ale problem nie zniknął, co pewien czas pojawia się krwawienie które trwa nawet parę dni, a teraz jeszcze poczucie niepełnego wypełniania się, biegunki i zaparcia.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
najgorsze jest czekanie
Napisane przez aura, styczeń 09, 2008
Witam!
Moj Tato, tuż przed świętami poszedł na badanie kolonoskopii,podczas zabiegu dowiedział się,że ma na jelicie grubym guza,ok.10cm.(miał krwawienia podczas wypróżniania się, trwające przeszło rok,jednak wcześniejsza diagnoza ,hemoroidy okazała się być błędna).W tym tygodniu miał wykonywane usg brzucha i tomografię komputerową, wyniki są zadowalające.Nie mamy nadal wyników z wycinka pobranego podczas koklonoskopi(Tato ważył ponad 100kilo, więć utrata 7kilo nie jest u niego tak widoczna, a jednak ciągle jest wątpliwość czy to dieta spowodowała utratę wagi).Teraz czekamy na termin operacji, by usunąc guza.
Jestem pełna nadziei, że wszystko będzie dobrze i zrobię wszystko by pomóc Tacie, choć nie ukrywam, iż nie wiem który czynnik jest dla lekarzy dziś ważniejszy, czynnik społeczny czy ekonomiczny, protekcja pacjenta czy kasa.
Z chorobą trzeba walczyć,nie można się poddawać,o każdy rok, miesiąc,dzień...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
boje sie
Napisane przez 18latka, styczeń 11, 2008
od kilku miesiecy jest cos ze mna nie tak nie moglam jesc tracilam na wadze mialam mdlosci tak jak w opisie, teraz czytajac ten artykul dotarlo do mnie ze mam wszystkie te objawy od 2 miesiecy mam problem z krwawieniem odbytu myslalam ze to normalne.... bole brzucha kregoslupa wszystko sie zgadaza;( co ja mam teraz robic?? jestem mlodziutka chce zyc... chce sie leczyc tylko nawet nie wiem gdzie... prosze napiszcie gdzie sie mam z tym udac i trzymajcie kciuki;(
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
ja
Napisane przez odpowiedz, styczeń 11, 2008
Czesc, czytam te wszystkie artykuły i naprawdę mozna złapac nie złego dolłą. Ja natomiast mam pytanie , wszyscy tutaj piszecie o nowotworze, który dał juz przerzuty , a czyn odezwie sie do mnie osoba która miał wykryty nowotwór w I stadium, bez przerzutów--- , ja nie moge wiele znaleść na tema t I stadium tej choroby, a jestem bardzo zaintersowana....., czekam na takie osoby
....
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Rak
Napisane przez Przemo, styczeń 12, 2008
mój ojciec 58 lat zawsze okaz zdrowia , nagle zaczął chudnąć , poprostu nie miał apetytu , po padaniach okazało się , żę ma raka jelita grubegopo z przerzutami na wątrobę i na żołądek ( to nie jest jeszcze pewne ) , lekarz powiedzieł , że nier ma nadziei a jkonkretnie mó0wił to do mnie cyt " muszę komuś wylać ten kubeł zimnej wody na głowę " . Nie łamcie się ja się nie załamałem , trzeba walczyć konowały nigdy nie dają nadziei , oni nie leczą oniprzedłużają życie jeżeli mogą . Trzynajcie si,ę wszyscy podstawa to to aby chory chciał żyć mój ojcie jest moim kumplem i wszystko wie NIE PODDAŁ SIĘ walczymy razem bo tak naprawdę wszystko w rękach BOGA , jeżeli jeszcze go nie chce to z nami zostanie .
report abuse
vote down
vote up
Votes: +1
NIEWIEM CO ROBIĆ
Napisane przez Jarek, styczeń 15, 2008
mam 30lat dwoje cudownych dzieci kochajaca zone. Od 4lat stolec z krwia od roku spadki wagi bole brzucha bardzo czeste krotkie ale bardzo silne od kilku miesiecy bol w dolnej czesci plecow. niechce isc do lekarza bo boje sie ze to rak. Pozdrawiam Jarek
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
Do Jarka!!!
Napisane przez ja, styczeń 16, 2008
Jak nie wiesz co masz zrobić, iśc do lekarza. Co zrobi twoja kochająca żona!!! i twoje cudowne dzieci- Gdyby Cie zabrakło. Człowieku musisz je wychować. Idz do lekarza- na tychmiast- u mie znalezli nowotwór jelita grubego, mam 28 lat 5 letnie dziecko- i tez kochającego męza, i nie wyobrazam sobie zebym to nie Ja wychowywała dziecko- i tez się strasznie bałam i boję nadal..., ale poszłam i dobrze ze w miare szybko bo jest I stadiu choroby, a nie III czy Iv, i nie zamierzam umierać-bo za bardzo się boje.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
bałam się i boję się cały czs
Napisane przez kamila, styczeń 16, 2008
gdy mnialam 19 lat zachorowalam na nowotwór jelita grubego i to było straszne a najgorsze jest to ze stało się to zaraz po operacji wyrostka robaczkowego zaczęłam się czuć bardzo źle miałam cały czas niedrożnosci i operowano mnie 4 razy z powodu zrostów śródotrzewnowych.byłam coraz bardziej osłabiona i do końca nikt nie wiedział co się ze mną dzieję.po 4 operacji po wizycie w innym szpitalu dowiedzialam się ze to nowotwór jelita grubego i ze te 4 operacje które przeszłam były nie potrzebne bo już wtedy wiedzieli że to nowotwór gdy się dowiedziałam załamałam się.....Teraz mam 21 lat i jestem zdrowa ale strasznie sie boję ze to może kiedyś wrócic chemioterapię przeszłam bardzo ciężko ale myślę również pozytywnie i chce być zdrowa.dlatego walczcie o zycie i szanujcie je bo to największy skarb jaki posiadamy i nadzieja.jeżeli ktoś by chciał pogadac to podaje swój numer gg:12937561
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Trzymajcie sie
Napisane przez Nasta, styczeń 17, 2008
NO glowa do GORY!!!!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
...
Napisane przez 16latka, styczeń 20, 2008
Mam dopiero 16 lat. Kiedy zaczełam pierwszy raz krwawić dostałam skierowanie do chirurga, ktory nic nie stwierdził ( w zasadzie zadnych badań nie robił). Krwawienie ustąpiło na pół roku. Teraz z dnia na dzien jest coraz gorzej, okropnie boli mnie brzuch i kłuje pod zebrami z lewej storny. Czasem moge załatwiac sie 4 razy dziennie a czasem w ogole. Mam czeste mdłości i brdzo słabą odpornośc, nie wiem czy to moze byc z tym powiązane,ale mialam miesiąc temu zapalenie płuc, wczensiej lezałam w szpitalu na jakąs nieznaną bakterie w brzuchu, a przed tym czeste anginy. Przedwczoraj lekarka wypisała mi jedynie Lacidofil czy to pomoze nie mam pojecia. Mozliwe ze w tym wieku rownież mozna zachorowac ?
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
NIE PODDAWAĆ SIĘ
Napisane przez JAROSŁAW, styczeń 20, 2008
Mój ojciec ma prawdopodobnie raka esicy. Wyników jeszcze nie ma.Sporo od tygodnia weruję wiadomości na ten temat - natknąłem się na rewelacyjne działanie soku z noni. Jest drogi - litr 158 zł, starczy na 3 tygodnie. Ale trzeba w coś wierzyć.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Mama
Napisane przez Barbara, styczeń 24, 2008
Jutro moja mama ma miec kolonoskopie,bo prawdopodobnie ma guza na jelicie grubym.Boje sie,nie wiem co mam robic,chcialabymjej jakos pomoc, bo cierpi.Pomozcie mi z tym zyc!
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
:((
Napisane przez mysle mysle i mysle, styczeń 24, 2008
moj ojciec ma raka esicy z przerzutami na watrobe:((jest miesiac po operacji i powli dochodzi do siebie...ale lekarze pow ze nie ma co liczyc na cud:((mial juz 2 chemie i czeka na kolejne.czy ktos moze mi pomoc i pow co wie na ten temat??
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
prosze o informacje
Napisane przez sylwia, styczeń 25, 2008
4 lata temu moja mama miala usuwana macice i jajniki ze wzgledu na 17 cm miesniaka a po 4 latach od operacji okazalo sie ze ma ponad 10 cm guza albo na jelicie grubym albo na pozostalosci jajnika,nie moga go wyciac bo jest za duzy i czekamy na wynik zeby moc zaczac go leczyc,jesli ktos ma informacje na temat szpitali w ktorch najlepiej zaczac leczenie to prosze o informacje,jestesmy z warszawy
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
co o tym sądzicie?
Napisane przez un ange, styczeń 27, 2008
witajcie! wczoraj wyszłam ze szpitala po tygodniowym pobycie, miano mi tam postawić diagnozę na dręczące mnie od 2 lat napadowe bóle brzucha po prawej stronie( jestem po usunięciu torbieli z jajnika(7X8 cm), pleców a ostatnimi czasy osłabienie, nieznaczne powiększenie węzłów chłonnych, częste zaparcia, ołówkowate stolce. jakies dwa lata temu stwierdzono zespół jelita drażliwego, brałam juz debridat, lanzul i takie tam inne wymyślne leki niestety nic nie pomagało ( no moze na chwilę), teraz w piątek zrobiono mi kolonoskopię (znieczulenie ogólne), obudziłam sie już na sali, pytałam sie jak wyniki, co się działo czy wszystko dobrze, a lekarka mówiła że ona jeszcze nie ma wyników, nie wiem nawet co mo robili, pytałam się pielęgniarek i nic, następnego dnia miałam już wyjsć ze szpitala, zapytałam doktor żeby sprawdziła moje wyniki, przyszła i powiedziała tylko ,że nie ma jeszcze mojej historii choroby i nie wie nic o tej kolonoskopii i że na pewno na wypisie w poniedziałek będe miała juz coś napisane,zapytałam czy to cos poważnego piwedziała tylko miejmy nadzieje że nie i że gdyby było coś to by mnie nie wypisali, co o tym sądzicie?? czemu nic nie mówili?? czemu każą mi czekać do jutra?? dodam tylko że mojej mamie wykryto ostatnio polipy na jelicie grubym, pozdrawiam wszystkich i życze dużo siły a przede wszystkim wiary bo ona przenosi góry...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Dziękuję wszystkim tu piszącycm....dzięki Waszym wpisom mam pojęcie jak może wyglądać kolonoskopia i jak ważnym jest zrobienie jej.
Napisane przez Kvatarina, styczeń 28, 2008
Mam 49 lat w ubiegłym roku pochowałam swoją Mamę ,Poczuła się źle ,szpital badania- diagnoza- wewnętrzny ból łzy ....i wszystko co mogłam zrobić -to towarzyszyć Jej w JEJ OSTATNIEJ DRODZE....odeszła w ciągu 30dni, miała raka jelita grubego >>ADENOCARCINOMA TUBULARE PARTIM MUCINOSUM
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
RAK?
Napisane przez MARTA, styczeń 28, 2008
Moja mama ma objawy raka jelita grubego, krwawienie z odbytu, bole podrzusza itd, czytajac o tej chorobie przerazilam sie i wyslalam mame do lekarza.teraz wyniki i tylko pozostaje czekac a to najgorsze...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
:(
Napisane przez Ania, styczeń 29, 2008
dwa lata temu wykryto u taty raka żołądka. przeszedł operację, wycięto mu cały żołądek i śledzione. lekarze nie spodziewali się że tak szybko zacznie zdrowieć. jakieś trzy miesiące temu zaczął gorzej czuć. waży już ok 50 kg gdzie jeszcze dwa lata temu ważył ponad 100. nie da rady jeść, robi to na siłe i po trochu. cały czas przeraźliwie burczy i przelewa mu się w żołądku, prawie cały czas leży. pojechał z mama tydzień temu do szpitala tam powiedzieli ze nie jest klasyfikowany do szpitala i na operacji. na osobności lekarz zapytał mame "nikt pani nie powidział że pani mąż umiera"? Mam 19 lat, potrzebuję taty. on o niczym nie wie... jest mi bardzo ciężko, mojej mamie i rodzeństwu też. TAK BARZDZO SIĘ BOJE...
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
Dlaczego Bóg daje takie ciężkie próby???
Napisane przez Onaaaa, styczeń 31, 2008
Rak... To słowo było kiedyś dla mnie tylko czymś co dotyka ale innych. Niedawno dowiedziałam sie że raka ma mój wujek.Osoba. która zawsze tryskała dobrym nastrojem, nic nie wskazywało na to że coś w jego organizmie jest nie tak. Wykryto u niego guza na jelicie grubym. Podczas operacji okazało się jednak że to już rak który zaatakował już płuca i wątrobę. To ciężkie dla całej rodziny, ale wierzę w to że jednak Bóg nie zechcę nam go zabrać. Mimo że to ciężkie ale wierze że mu sie uda wyzdrowieć... Przecież na tym świecie ma jeszcze coś do zrobienia, nie może być życie tak olrutne. Ciężko mi ale mam wiarę, NIE CHCĘ SIE PODDAĆ TAK BARDZO TEGO CHCĘ!!!!
report abuse
vote down
vote up
Votes: -1
RAK JELITA GRUBEGO
Napisane przez ANIA, styczeń 31, 2008
MOJA BABCIA MA RAKA JELITA GRUBEGO W 2005 ROKU MAIAŁA OPERCJĘ POTEM CHEMIE W 2007 ROKU WYKRUTO WZNOWĘ I PRZERZUTY NA PĘCHERZ MOCZOWY KOŚĆ OGONOWĄ I NARZĄDY RODNE. MIAŁA NASTĘPNA OPREACJĘ PODCZAS KTÓREJ ZROBONO SZTUCZNY ODBYT I NIC WIĘCEJ. TERAZ LEŻY I SIĘ MĘCZY PRAKTYCZNIE TYLKO LEŻY GUZ WYSZEDŁ NA WIERZCH PRZEZ TO NIE MOŻE SIEDZIEĆ. CAŁY CZAS KRWAWI A NAJGORSZE JEST TO ŻE NIE MA JUZ DLA NIEJ RATUNKU.NIE MOŻE NIC JEŚĆ, JEST STRASZNIE CHUDA.A JA NIE WIEM JAK JEJ POMÓC MODLE SIĘ ŻEBY TAK SIE NIE MĘCZYŁA.
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
niemam sil
Napisane przez Jarek, styczeń 31, 2008
od kilku dni bardzo mocno bola mnie plecy na dole i kilka razy dziennie silne bole brzucha krotkie ale bardzo silne krew w kale to juz norma od kilku miesiecy. Zaczelo sie 4lata z krwia, bo bole brzucha w dolnej okolicy od okolo 12 lat. wydaje mi sie ze z dnia na dzien jest coraz gorzej slabne a bol sie robi coraz mocniejszy. zawsze wazylem 74kg ostatnio 61kg. nieide do lekarza bo wiem ze nic to nieda. Ile mozna tak wytrzymac? pozdrawiam Jarek
report abuse
vote down
vote up
Votes: +0
do basi 28 lat
Napisane przez madzia, luty 05, 2008
kochana powiem ci tak : 2 lata temu mój mąż zachorował na raka jelita grubego obecnie ma 34 lata.miał operacje,a potem chemioterapię.teraz normalnie pracuje i jeździ na kontrole co dwa, trzy miesiące.jeżeli chcesz wiedziec coś więcej to podaje numer gg 4276946