Migdałki – wyciąć czy zostawić?


Migdałki

Migdałki pełnią ważną rolę w systemie obronnym organizmu. Zatrzymują bakterie, które są przyczyną wielu chorób. Dzięki nim układ odpornościowy jest silniejszy a praca całego organizmu stabilniejsza. Ale dla wielu osób to źródło nieświeżego oddechu, przykrych powikłań a w rezultacie wycięcia ich.

Migdałki są potrzebne?
Migdałki ogrywają szczególnie ważną rolę w systemie odpornościowym kiedy organizm ma niewiele jeszcze lat. Ale czy w z biegiem czasu dalej są w stanie obronić przed wszystkim? Na pewno są w stanie pomóc, ale również i zrobić wiele złego. Migdałki są potrzebne, ale wtedy kiedy są zdrowe i mogą pełnić swoją funkcję. Jeśli natomiast migdałki są chore czyli są w złym stanie, kratery ich są wielkie to w tych kraterach gromadzą się resztki jedzenia, które rozkładając się są pożywką dla bakterii, których w jamie ustnej nie brakuje. Bakterie i wydobywające się wydzieliny z kraterów są przyczyną nieświeżego oddechu, które może sprawić, że życie stanie się mniej przyjemne. I żadne płyny do płukania nie pomogą. Ale nie tylko nieświeży oddech jest jedynym powikłaniem związanym z chorymi migdałkami. Zbierające się bakterie, zmniejszają odporność organizmu. I migdałki z funkcji obronnej przechodzą na funkcję atakującą układ odpornościowy. Powikłania związane z chorymi migdałkami najczęściej dotyczą zatok, które po pewnym czasie ulegają zaropieniu, ponieważ bakterie przechodzą na układ oddechowy. Ale nie tylko układ oddechowy może ulec zainfekowaniu. Migdałki, które produkują ropę i kamienie migdałkowe kwalifikują się do wycięcia, osoby z takim problemem często unikają zabiegu narażając na niebezpieczeństwo swoje zdrowie.

Jeżeli po raz pierwszy udamy się z problemem do lekarza ten z pewnością przepisze nam antybiotyk, który pomoże nam, ale tylko na niedługi okres czasu, który jest zależny od stopnia rozwinięcia problemów z migdałkami ich zniszczenia i wielkości. Po czasie możemy spodziewać się powrotu dolegliwości ponieważ kamienie migdałkowe odradzają się.

Laryngolog

Jedni decydują się na zabieg od razu po wizycie u laryngologia inni ciągle ją odwlekają. Większość laryngologów już przy pierwszej wizycie informuje pacjenta, że migdałków się nie leczy tylko przeszkadzające w życiu z powodu nieświeżego oddechu i powodujące powikłania migdałki się wycina. Spora ilość osób wierzy jednak, że po wycięciu migdałków straci odporność i będzie często chorować. Niewielu jednak wie, że chore, powiększone migdałki tylko infekują cały system odpornościowy a nie bronią go. Im szybciej wytniemy chore migdałki tym lepiej.

Wycinanie migdałków

Jeżeli podejmiemy już decyzję z lekarzem laryngologiem, lub po prostu zaakceptujemy jego zalecenie potrzebujemy skierowania do szpitala na zabieg. Po otrzymaniu skierowania musimy umówić się do danego szpitala (niezależnie od powiatu i województwa) bądź kliniki na wolny termin. Telefonicznie lub osobiście rejestrując się należy podać imię i nazwisko lekarza kierującego – laryngologa, który wypisał nam skierowanie. Średni okres czekania na zabieg to cztery miesiące. Jeżeli zdecydujemy się na zabieg w prywatnej klinice nie będziemy musieli długo czekać, po zadzwonieniu możemy otrzymać informację, że zabieg będzie przeprowadzony już w przyszłym tygodniu. Prywatna klinika zapewni nam lepszy komfort a lekarze w prywatnej klinice zadbają o to aby nasze samopoczucie po samym zabiegu było jak najlepsze czego niekoniecznie możemy oczekiwać w państwowych szpitalach. Przed samym zabiegiem należy wykonać szereg badań dotyczących krwi. W szpitalach po zabiegu „trzymają” do trzech dni, w prywatnych klinikach jeżeli pacjent dobrze się czuje wypisują na drugi dzień. Wycinanie chorych migdałków to obowiązek każdego wobec swojego organizmu.