Najlepsze metody do lepszego samopoczucia


Najlepsze metody do lepszego samopoczucia
Każdy z nas ma czasem zły dzień, a czasem nawet tydzień. Jeśli ten stan stanie się normą, możemy doprowadzić się na skraj depresji. Dlatego od czasu do czasu musimy umieć pozwolić sobie na odpoczynek i regenerację, nie tylko sił fizycznych, ale przede wszystkich psychicznych. To sprawa bardzo często bagatelizowana.

Zdaje nam się, że jutro będzie lepiej, wydaje nam się, że to kwestia pory roku lub braku odpoczynku. Jednak przedłużający się stan przygnębienia powinien być traktowany poważnie i każdy z nas musi znaleźć własne sposoby, by umieć poprawić sobie samopoczucie. Niestety Polacy uważają, że pomogą używki. Nic bardziej mylnego. Jeśli nawet wypicie piwa sprawia, że przez chwilę czujemy się mniej zestresowani i radośniejsi, to musimy pamiętać, że alkohol jest najgorszym z możliwych sposobów na poprawienie sobie samopoczucia.

Jest tak dlatego, że alkohol na dłuższą metę – jak wykazali naukowcy – działa raczej depresyjnie. Jak więc sobie radzić? Co czynić, by stany melancholii i smutku minęły? Po pierwsze – pomoże odcięcie się od spraw bieżących, tak, by umysł przestał się dręczyć. Jak tego dokonać? Można wyjechać z miasta na łono natury, nie brać telefonu i iść na spacer po lesie. Dzięki temu nawdychamy się świeżego powietrza, a nasze oczy odpoczną przy naturalnym świetle z dala od ekranów komputerów i tabletów. Kojąco wpływają na nas także dźwięki natury: śpiew ptaków, szum drzew, czy szmer rzeki. Może wydawać nam się to banalne, ale to działa.

Przyroda nas zaprogramowała w pewien konkretny sposób i zakłada on, że doskonale czujemy się pośród natury. Pozwala ona nam odpocząć i dużo szybciej zregenerować siły. Można także urządzić sobie wieczór dla siebie: gorąca kąpiel przy wyłączonym telefonie – brzmi banalnie, ale to naprawdę działa. Po drugie – pomaga muzyka. Mówi się, że działa ona tak na duszę, jak książki na rozum. Jest niczym pokarm, więc w czasie, gdy czujemy się gorzej, warto głośno posłuchać naszej ulubionej muzyki. Powinno to nas odprężyć. Możemy też wybrać utwory, które przypominają nam dobre czasy, dobre wspomnienia.

Tak samo działają filmy i zdjęcia. Przywołują wspomnienia, które przenoszą nas w czasie do stanu, gdy czuliśmy się szczęśliwi. Przypomnienie sobie tego uczucia wystarczy, by zakiełkowało on i odrodziło się na nowo. Po trzecie – powinno się wyjść do ludzi. Udowodniono już, że optymizm zaraża. Dlatego wyjście na kawę, czy na spacer, porozmawianie z kimś życzliwym, nawet o sprawach niezwykle błahych może nam bardzo pomóc. Zaprośmy więc przyjaciół na spotkanie, zadzwońmy do kogoś, kto zawsze umiał patrzeć na świat przez różowe okulary.

Można też wybrać się z ukochaną osobą na romantyczną kolację, koniecznie jednak unikać rozmów na bieżące sprawy. Człowiekowi potrzebny jest kontakt z inną żywą istotą. Dlatego pomaga nawet „wygadanie się” naszemu czworonożnemu przyjacielowi. Nie można tylko uczuć dusić w sobie. A nawet najbardziej przykre słowa wypowiedziane na głos pozwalają spojrzeć na sprawę z innej perspektywy, a może nawet dzięki temu rozwiązać gnębiący nas problem.

Portal HealthPath.pl  pomógł nam przy pisaniu tego artykułu.

Facebook Comments