Sex pozycje – dla intymności, dodatkowej stymulacji i wygody


Kiss
Wszystkie pozycje seksualne mają swoje wady i zalety. Są takie, które sprawdzą się, gdy szukamy bliskości, takie, które ułatwiają stymulację konkretnych stref ciała, oraz takie, które idealnie nadają się dla kochanków mających problemy ze zdrowiem. Dlatego zamiast ograniczać się do kilku najpopularniejszych pozycji, warto przetestować ich modyfikacje i sprawdzić, która pasuje nam najbardziej.

Pozycja, w jakiej uprawiamy sex, decyduje o jego jakości i ułatwia sprawdzenie się jako kochanek lub kochanka. Kobiety zazwyczaj źle podchodzą do tematu, dbając jedynie o takie ułożenie ciała, które zamaskuje ewentualne fałdki i niedoskonałości urody. Tymczasem dużo ważniejsze jest to, że niektóre pozycje wytwarzają niespotykaną intymność, inne wyraźnie zwiększają doznania, a jeszcze inne są jedynymi, w których jest nam wygodnie. Nawet jeśli znaleźliśmy już swoją ulubioną konfigurację, warto wciąż próbować czegoś nowego, by na wiele sposobów stymulować różne części ciała, a także odbierać i dawać pieszczoty. Może nam w tym pomóc kamasutra. Mityczna indyjska księga dla miłośników sztuki kochania uwzględnia indywidualne różnice w budowie anatomicznej. Dlatego przykładowo podpowiada, jakie pozycje powinna wybierać kobieta o szerszej pochwie w zależności od tego, czy kocha się z dobrze wyposażonym mężczyzną, czy jej partner ma mniejszy penis. Przy tym propozycje uwzględniają rozlokowane na całym ciele punkty erogenne. Jednak pamiętajmy też, że nasze wyobrażenia na temat danej konfiguracji często odbiegają od faktycznych wrażeń, jakie odbiera ciało. Część z opisywanych w kamasutrze pozycji jest zupełnie abstrakcyjna i wymaga trenowania jogi lub tantry. Na szczęście możemy pójść na skróty i szukać podpowiedzi gdzie indziej. Przykładowo wart uwagi jest kalendarz, który można ściągnąć ze strony Durex – zawiera porady na rozbudzenie pożądania i sex pozycje na każdy dzień tygodnia w trzech wariantach pikanterii.

Cztery typy

Pozycje seksualne można podzielić na kilka typów ze względu na położenie ciał partnerów – gdy mężczyzna jest na górze, gdy kobieta jest na górze, gdy kochankowie leżą równolegle oraz pozycje od tyłu.

W pierwszej grupie znajduje się klasyczna pozycja na misjonarza. Bywa ona niedoceniana i uważana za nudną, choć łatwo i szybko można wprowadzać w niej zmiany. Jeśli w pozycji misjonarskiej kobieta splecie nogi na plecach mężczyzny, uniesie je do góry lub podłoży pod biodra poduszkę, łatwiej jej będzie osiągnąć orgazm. Te modyfikacje pozwalają na stosunkowo głęboką penetrację, co jest korzystne w przypadku, gdy mężczyzna nie ma zbyt wielkiego penisa. Nie są one jednak wskazane, jeśli kobieta ma problemy z kręgosłupem. Pozycja misjonarska zapewnia też możliwość stymulacji kobiecych piesi, całowania się i patrzenia sobie w oczy, co dodatkowo pobudza zmysły.

W drugiej grupie znajduje się lubiana przez mężczyzn pozycja na jeźdźca. Kobieta siedząca na partnerze ma kontrolę nad tempem, może ruszać miednicą i jest głęboko i intensywnie penetrowana, niezależnie od wielkości penisa. Podnosi to wrażenia płynące ze zbliżenia, dostarcza silnych emocji, a do tego wygląda wyjątkowo podniecająco. W modyfikacji tej pozycji kobieta może siedzieć tyłem, co ułatwia stymulowanie punktu G. Pozycja na jeźdźca jest wskazana dla mężczyzn z problemami zdrowotnymi, gdyż nie wymaga od nich praktycznie żadnego wysiłku.

W trzeciej grupie są pozycje równoległe, w tym lubiana przez kobiety „łyżeczka”, a w czwartej pozycje polegające na penetracji od tyłu. Charakteryzują się one bardzo dużą intensywnością doznań obu kochanków. Do minusów należy zaliczyć fakt, że partnerzy niemal nie mają ze sobą kontaktu wzrokowego, a stymulacja piersi jest dosyć trudna.

Facebook Comments