Sposoby na uchronienie się przed demencją


Sposoby na uchronienie się przed demencją

Choroba Alzheimera, zwana też demencją czy otępieniem jest przypadłością dotykającą do 6% osób w grupie wiekowej 75-79 lat, przy czym wskaźnik ten wzrasta wraz z wiekiem. Polega ona na znacznym upośledzeniu kluczowych funkcji mózgu, między innymi pamięci, zdolności oceniania sytuacji, logicznego myślenia, czy też uczenia się. Osoby dotknięte tą nie do końca poznaną chorobą często sprawiają bliskim wiele kłopotu i wymagają szczególnej opieki. Jeżeli nie chcesz w przyszłości zamartwiać się, co się dzieje z twoim umysłem, czy też nieświadomie podlegać stopniowej degradacji neuronów, już dziś podejmij pewne kroki, które znacząco obniżą ryzyko wystąpienia demencji.

Sport to zdrowie!

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kansas, w których udział brały osoby po 60 roku życia, w tym niektóre z początkowymi objawami otępienia starczego, wykazały, że regularna aktywność fizyczna spowalnia kurczenie się mózgu ponad czterokrotnie. Jak nietrudno się domyślić, kurczenie się mózgu jest równoznaczne z postępem choroby. Sport przede wszystkim obniża ciśnienie krwi, a im jest ono większe, tym bardziej krew naciska na wszelkie komórki ciała, podczas swojej wędrówki po krwiobiegu. Neurony w mózgu są szczególnie wrażliwymi tworami, a więc narażanie ich na konfrontację z pędzącą pod wysokim ciśnieniem krwią, odrobinę przypomina stawianie domku z kart pod wodospadem. Po drugie sport ułatwia pozbycie się szkodliwych toksyn z organizmu, których w ciągu życia człowiek gromadzi naprawdę wiele. Przyjmujemy je głównie wraz z żywnością, ponieważ na ogół nie zwracamy należytej uwagi na to, co wkładamy do koszyka sklepowego. Po trzecie każde wyzwanie jest dla mózgu powodem, by tworzył nowe połączenia między neuronami. Poprawianie techniki podczas podnoszenia sztangi na siłowni, czy choćby zręczne odbijanie piłki, jest czynnością wbrew pozorom bardzo trudną, ale nasz mózg, jako że dopiero się jej uczy, jest zmuszony się powiększać. Dodatkowo każdy sport jest kuźnią osobowości, ponieważ walcząc ze zmęczeniem i bólem, uczymy się cierpliwości, czy też zwiększamy swoje ambicje. Zmuszając się do regularnego biegania, kształtujemy pozytywne nawyki i uczymy się odpowiedzialności. A tam, gdzie rozwija się charakter, mózg nie może słabnąć. Postaw też na sporty myślowe: Krzyżówki, teleturnieje, sudoku i quizy. Masz ogrom możliwości.

Próbuj nowości!

Nowości podzielę na dwa gatunki: Pierwszym jest oczywiście urozmaicanie sobie życia. Powinieneś czytać różnorakie czasopisma, poszerzać swoje zainteresowania, zdobywać wiedzę, oglądać różne filmy i czytać książki, próbować nowych potraw, albo podróżować, o ile pozwalają ci finanse. Wszelkie nieznane czynniki są dla mózgu bardzo atrakcyjne, ponieważ zdobywając nowe doświadczenie, jesteśmy jak małe dzieci. A układ nerwowy dzieci stale się powiększa. Człowiek w pewnym momencie swojego życia staje w miejscu, zaczyna się nudzić i popada w monotonię. Efektem tego jest nie tylko gorszy nastrój, ale i zastopowanie namnażania się komórek mózgowych, co jest niebezpieczne i przyczynia się do rozwoju demencji. Postaraj się więc wieść ciekawe życie. Do tego nie potrzeba być milionerem. Wystarczy inwencja. Drugą grupą nowości służących zapobieganiu chorobie Alzheimera, są nowe nawyki. Kształtując je, rozwijasz się wedle opisanej wcześniej zasady. Zaleca się próbować jak najwięcej rzeczy robić lewą ręką. Z początku będzie trudno, ale z czasem staniesz się niemalże oburęczny. Mycie zębów bądź mieszanie herbaty to poziom podstawowy. Ty możesz wejść na trudniejszy poziom, ucząc się jeść, czy pisać lewą ręką. Jest to bardzo trudne, ale gwarantuje nieustanne zasypywanie twojego centrum dowodzenia bodźcami do rozwoju. Aha, byłbym zapomniał: Nie stosuj praktyki zmieniania się w leworęcznego w pracy, jeżeli jesteś chirurgiem.

Zmodyfikuj dietę

Nasza typowa polska dieta jest przede wszystkim zbyt bogata w mięso. Jego szkodliwość polega przede wszystkim na tym, że nas „zapycha”, spowalniając tym samym metabolizm. A im wolniejszy ten się staje, tym wolniej my pozbywamy się toksycznych złogów i tym częściej dochodzi do gnicia pokarmu w jelitach. Dodatkowo mięso jest strasznie kwasotwórcze, a zakwaszony organizm, to znaczne upośledzenie całokształtu funkcji odbywających się w nim. Jako dopełnienie czary goryszy, mięso wołowe czy wieprzowe zawiera dużo szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych. Drobiowe wcale nie jest lepsze, albowiem ono z kolei jest napompowane antybiotykami i sterydami, które to hodowcy sprytnie podają ptakom, by szybciej rosły, oszukując tym samym system i bogacąc się, na rujnowaniu zdrowia niewinnym ludziom. Mięso rybie jest niestety pełne metali ciężkich, które kumulują się w całym ciele, a najwięcej ich można znaleźć na końcu łańcucha pokarmowego. Co więc jeść? Rośliny. Polecam przynajmniej o 50% ograniczyć spożycie mięsa, a jeżeli jesteś osobą racjonalną i oczytaną, zapewne wiesz, że opłaca się przejść na „jasną stronę mocy” i zostać wegetarianinem, lub też weganinem. Rozważ wszystkie za i przeciw a w razie wątpliwości, masz przecież internet, w którym czasem znajdą się przydatne informacje. Dieta oparta na roślinach zapewni Ci wysoką podaż błonnika, działającego jak odkurzacz na nasze jelita. Ponadto owoce i warzywa mają wiele przeciwutleniaczy, których nabiał i mięso nie ma wcale. Przeciwutleniacze to związki, które neutralizują wolne rodniki. Te drugie są efektem ubocznym aktywności, stresu, czy po prostu życia i mają szereg niepożądanych właściwości, takich jak powodowanie nowotworów, przyśpieszanie starzenia się ciała, albo osłabianie odporności. Logicznym wnioskiem jest, że jeżeli jesz zdrowo, te małe szkodniki nie będą degradowały twojego ciała. Odpowiednia dieta to odpowiednie paliwo, dostarczane do twojego centrum układu nerwowego. A mózg na dobrym paliwie działa bez zarzutu.

Facebook Comments