Zadbana cera dojrzała


Zadbana cera dojrzała

W kontekście makijażu mówi się przeważnie o młodych kobietach, które wciąż posiadają skórę jędrną, a jeśli pojawiają się na niej zmarszczki, to nieznaczne i łatwe do ukrycia. Tymczasem kobiety dojrzałe też chcą być zadbane i wyglądać atrakcyjnie. Jak zatem pielęgnować dojrzałą cerę?

Nawilżanie i naciąganie

Cera dojrzała wymaga wiele w kontekście pielęgnacji. Sam uniwersalny krem już nie wystarcza. Konieczna jest specjalna pielęgnacja skierowana do pań 50+ lub 60+, która zadba o właściwy poziom nawilżenia skóry oraz dostarczy jej składniki pobudzające komórki do naturalnej regeneracji. Żaden krem nie zdziała tego, co chirurg plastyczny, ale w znacznym stopniu poprawi gęstość skóry.

Szczypta makijażu

Po pierwsze podkład. Powinien on być lekki, by nie zbierał się w zagłębieniach zmarszczek, płynny, niezbyt mocno kryjący. Najlepiej jeśli wybierzemy kosmetyk liftingujący, który według obietnic producenta, powinien dodatkowo napiąć skórę, wygładzić ją i przygotować pod resztę makijażu. I wcale nie musimy na taki kosmetyk wydać majątku. Marka Maybelline może zaoferować najlepszy podkład do potrzeb naszej skóry, w cenie bardzo rozsądnej. Z całą pewnością warto wypróbować.

Po drugie puder. Dojrzałe panie powinny zapomnieć o pudrach matujących. Mogą się nieestetycznie zebrać w zagłębieniach zmarszczek i je, nie tylko podkreślić, ale też pogłębić. O wiele lepiej jest wybrać sypki puder rozświetlający, który rozproszy światło, dzięki czemu przebarwienia i zmarszczki będą mniej widoczne.

Oczy i usta podkreślamy, ale trzeba postępować ostrożnie. Jakiekolwiek perłowe kolory są surowo zabronione – ich blask tylko przykuwa uwagę do zmarszczek, niebezpiecznie je uwydatniając. Ewentualny makijaż powinien być subtelny. Istnieje możliwość optycznego korygowania np. opadającej, zwiotczałej powieki, ale wymaga to nie lada wprawy.

Piękna w każdym wieku

Niezwykle krzywdzące są opinie, że dojrzała kobieta nie może być już atrakcyjna. Wystarczy spojrzeć na takie aktorki jak Diane Keaton czy Jane Fonda, aby uzmysłowić sobie, że nie jest istotne, ile lat mamy według metryki.